fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Joanna Parafianowicz: Renomę można stracić w mig

Adobe Stock
Reguły Facebooka i świata realnego są identyczne.

W ostatnim czasie głośno było o sprawie tzw. współpracy niewielkiej firmy sprowadzającej do Polski dodatki wnętrzarskie z odległych krańców świata z popularną influencerką, która w zamian za wybrane produkty zobowiązała się do promocji sklepu. Nie przypisując nikomu złej woli, nie wszystko poszło jak należy, bo wprawdzie wybrane rzeczy dotarły do odbiorcy, ale do umówionego działania z drugiej strony - już nie doszło.

Sprawa najpewniej rozeszłaby się po kościach, gdyby nie dobrodziejstwa płynące z możliwości nagłośnienia problemu w mediach społecznościowych i zainteresowania takimi sprawami mediów (w szczególności tzw. plotkarskich). Nagranie, replika, odpowiedź na replikę – ze sprawy, którą z powodzeniem można by zakończyć prostym „przepraszam", w kilka dni rozwinęła się afera, która, choć zakończona niejako pozytywnie (wpłaceniem środków pieniężnych na wybraną przez sprzedające fundację), naświetliła po raz kolejny problem, który bywa niekiedy poruszany pu...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA