fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Przygotowanie do wyborów samorządowych. Wyborczy plan Kukiza

Paweł Kukiz apeluje do prezydenta, by zawetował nową ordynację wyborczą
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Kukizowcy nie poddają się mimo zapowiedzi likwidacji JOW.

– Panie prezesie, proszę o wycofanie projektu zmiany ordynacji samorządowej! Proszę o niezabieranie obywatelom biernego prawa wyborczego w samorządach! Nie twórzcie systemu dwupartyjnego! – apelował w środę z mównicy sejmowej Paweł Kukiz. W czwartek Sejm rozpocznie prace nad ordynacją wyborczą do samorządów, która zakłada m.in. likwidację sztandarowego postulatu ruchu Kukiz'15, czyli JOW w małych gminach. Już w piątek pracami nad ordynacją ma się zająć specjalna komisja. Dla Kukiz'15 – chociaż nie tylko – kampania samorządowa to będzie pierwszy sprawdzian po wyborach parlamentarnych. Słaby wynik może oznaczać poważne problemy dla ruchu.

Teraz największym wyzwaniem dla Kukiz'15 jest rekrutacja kandydatów. Wybory samorządowe wymagają obsadzenia list kilkunastoma tysiącami osób. Już kilka miesięcy temu wystartował projekt SamorządyZKukizem, który umożliwia internetowe zapisy. Do tej pory zgłoszono 4 tysiące osób.

Politycy ugrupowania chcą, aby zmiany ordynacji zablokował prezydent Andrzej Duda. – Panie prezydencie, błagamy pana o to, by nie podpisywał pan pod żadnym pozorem tej ustawy przynajmniej do momentu przeprowadzenia referendum w tej sprawie – mówił w ubiegłym tygodniu w Sejmie Paweł Kukiz. Nieoficjalnie politycy ruchu wskazują, że liczą na powtórkę sytuacji wokół ustaw sądowych. – To nasz nacisk sprawił, że prezydent zawetował tamte ustawy – mówi nam jeden z nich.

PiS jest jednak zdeterminowany, by nowa ordynacja weszła w życie. Jak można nieoficjalnie usłyszeć, modyfikacje w trakcie prac w Sejmie są możliwe, ale nie będą dotyczyć rdzenia projektu. Nie jest wykluczone, że nastąpią drobne zmiany, jeśli chodzi o sposób rysowania nowych okręgów, ale odejście od likwidacji JOW nie wchodzi w grę.

Kukiz'15 jednak nie odpuszcza. W ubiegłą środę w Sejmie odbyła się zorganizowana przez ruch konferencja. Podobne wydarzenia miały też miejsce w regionach. W planie są kolejne tego typu spotkania i nawiązanie współpracy z samorządowcami i organizacjami przeciwnymi ordynacji. W Kukiz'15 można się spotkać z opinią, że pomysły PiS mogą wręcz ułatwić potencjalne sojusze i współpracę przed wyborami samorządowymi. – Likwidacja JOW i zmiany w okręgach są już teraz swoistym katalizatorem, który umożliwi nam zbudowanie szerokiego frontu samorządowego – mówi nam jeden z polityków ugrupowania. Ruch utrzymuje stabilne poparcie (ok. 8 proc.), co jest wystarczające, aby przyciągać mających gorsze notowania w sondażach.

Z naszych rozmów wynika, że na razie Kukiz'15 planuje samodzielny start w szerokim porozumieniu z ruchami samorządowymi i innymi organizacjami pasującymi profilem do tego ugrupowania. W kuluarach Sejmu mówi się o też możliwej koalicji z PSL, które również bardzo ostro krytykuje nową ordynację. Politycy Kukiz'15 stanowczo temu zaprzeczają.

Jednocześnie ważni politycy PSL, z którymi rozmawialiśmy, nie wykluczają żadnego scenariusza. Ale nadal najbardziej prawdopodobny jest ten, w którym ludowcy idą samodzielnie do wyborów na wszystkich szczeblach samorządów, tak samo jak Kukiz'15. Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że jeśli miałoby zostać zawarte szerokie porozumienie, to tylko we wszystkich kategoriach samorządów. – Nie da się wystawić komitetu PSL np. do powiatów, a do sejmików pójść w koalicji. Jeśli mamy iść razem, to wszędzie. Inna opcja byłaby nieczytelna dla naszych wyborców – powiedział w tym tygodniu Kosiniak-Kamysz w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną". ©?

Przepychanki na Posiedzeniu sejmu

Pierwszy dzień posiedzenia Sejmu zaczął się burzliwie. Mimo że głównym tematem w środę były prezydenckie projekty reformy wymiaru sprawiedliwości, to rano opozycja domagała się debaty w innych sprawach. Serię wniosków w tej sprawie rozpoczął poseł PO Cezary Tomczyk. – Chcę odroczenia obrad aż do wyrażenia przez izbę wdzięczności pani premier Beacie Szydło za otwarcie w 2017 r. otwartej w 2005 r. unijnej agencji Frontex – powiedział Tomczyk. – Sejm powinien podziękować też za „schetynówki" oraz otwarcie Stadionu Narodowego. Oraz za przeniesienie stolicy z Krakowa do Warszawy – ironizował.

Pozostałe wnioski dotyczyły m.in. debaty na temat przyczyn śmierci Igora Stachowiaka. – To jest wielka zbrodnia i uważam, że wypadałoby uzyskać pełną informację w tej sprawie – powiedział Ryszard Petru. Wcześniej Sławomir Nitras chciał dyskusji o dziennikarzu TVN Wojciechu Bojanowskim, który upublicznił sprawę znęcania się policjantów nad zatrzymanym. To spotkało się z reakcją ministra Mariusza Błaszczaka. – Kolejna odsłona żenującego spektaklu. W 2010 r. Skórzyński i Gierszewski usłyszeli zarzuty w podobnej sprawie. Kto wtedy rządził, panie Nitras? – pytał minister. Poseł Borys Budka z PO wnioskował o odroczenie debaty nad prezydenckimi ustawami aż do chwili, gdy Sejm rozpatrzy weta prezydenta Dudy. Wnioski składali też Piotr Zgorzelski (PSL) i Jolanta Hibner (PO). O wstrzymanie prac nad ordynacją samorządową apelował Paweł Kukiz. Seria wystąpień zirytowała marszałka Marka Kuchcińskiego, który podkreślał, że wystąpienia posłów nie spełniają wymogów wniosków formalnych. Ostatecznie Sejm głosował nad jednym z nich – wnioskiem o przerwę – który oczywiście został odrzucony. ©?—mik

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA