Reklama
Rozwiń
Reklama

Ronald S. Lauder: Polacy nie byli winni Auschwitz

Zawsze będę przeciw zakłamywaniu historii, niezależnie czy z powodu niezrozumienia, czy złej woli - pisze przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Ronald S. Lauder.

Aktualizacja: 15.05.2019 10:41 Publikacja: 14.05.2019 17:56

Leżajsk, 2014 rok. 228 rocznica śmierci cadyka Elimelecha Weissbluma

Leżajsk, 2014 rok. 228 rocznica śmierci cadyka Elimelecha Weissbluma

Foto: Fotorzepa/ Piotr Guzik

Obok Ziemi Izraela, Polska jest jednym z najważniejszych historycznie miejsc na ziemi dla Żydów. Od pokoleń Polska była bijącym sercem żydowskiej duchowości i domem dla większości Żydów żyjących w diasporze. Niestety, ze względu na wielką koncentrację tej narodowości i położenie państwa w sercu Europy Hitler i naziści wybrali Polskę na epicentrum ostatecznego rozwiązania – diabolicznego planu zagłady ludności żydowskiej w czasie Holokaustu. Żydzi z całej Europy byli sprowadzani do Auschwitz i innych nazistowskich obozów śmierci w Polsce pod okupacją niemiecką.

W sytuacji, w której ponad 90 proc. Żydów zostało zamordowanych podczas Holokaustu, a powojenna Polska stała się państwem satelickim Moskwy, powszechnie uważano, że ostatni rozdział w historii polskich Żydów został już napisany. Z pewnością w czasach, gdy ja dorastałem, nikt nie wyobrażał sobie jakiejkolwiek przyszłości lub odrodzenia się Żydów w Polsce. Wszyscy, poza garstką ocalonych, odeszli, a ich odejście było przyspieszone przez bolesną kampanię antysemityzmu rozpętaną przez rządzących komunistów.

Życie z popiołów

Racjonalnym założeniem był fakt, że Żydzi stali się ginącym gatunkiem w Polsce. Niemniej nie byłem co do tego przekonany. Przyjechałem do Polski pod koniec lat 80. i spotkałem tam niezwykłą grupę młodych Polaków o żydowskich korzeniach, którzy chcieli odzyskać swoją tożsamość kulturową, jednak nie chcieli rezygnować z bycia jednocześnie Polakami.

Podkreślałem, że jeśli chcą wyjechać z Polski i zamieszkać w Izraelu, to im w tym pomogę. Mówiłem jednocześnie, że gdyby chcieli zostać w Polsce i być Żydami, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby dopomóc im w tej decyzji. Wierzyłem wówczas i nadal wierzę, że Żydzi – bez względu jak nieliczni – są integralną częścią polskiego krajobrazu społecznego nie jako goście, ale z tymi samymi prawami i zobowiązaniami jak każdy inny obywatel.

Ku memu zdziwieniu i dzięki niektórym naprawdę wyjątkowym ludziom, przeszło to moje najśmielsze oczekiwania. Tak jak sama Polska, żydowskie życie odrodziło się z popiołów. Jestem za to wdzięczny kolejnym polskim rządom, bez pomocy których wspomniane odrodzenie nigdy nie byłoby możliwe. Cieszy mnie bardzo również przyjaźń, która rozwinęła się pomiędzy Polską a Państwem Izrael mającymi coraz silniejsze związki.

Reklama
Reklama

Moja głęboka sympatia i przyjaźń dla Polski jest dobrze znana, łącznie z moimi wysiłkami, aby zachować miejsce obozu w Auschwitz dla przyszłych pokoleń. Miałem zaszczyt przemawiać w imieniu światowej społeczności żydowskiej na 75. rocznicy powstania w getcie warszawskim i przy tej okazji oddałem hołd waleczności Żydów i chrześcijan, którzy tak wytrwale walczyli z niemieckim najeźdźcą.

Polacy nie mogą i nie powinni być obwiniani za to, że naziści wybrali na miejsce obozów śmierci okupowaną przez Niemców Polskę. Auschwitz był niemieckim obozem założonym przez Niemców i przez nich prowadzonym. Zawsze będę głośno i otwarcie mówił, kiedy historia jest zakłamywana, niezależnie czy z powodu niezrozumienia, czy złej woli.

Niemniej jako szczery przyjaciel Polski, który często odwiedza ten kraj, czuję się w obowiązku wyrazić swoje zaniepokojenie spowodowane ostatnimi wydarzeniami.

Grzech antysemityzmu

Dwa tygodnie temu podczas homilii wygłoszonej w katedrze w Tarnowie tamtejszy biskup mówił o Żydach, używając znanego języka wprost zaczerpniętego z Protokołów mędrców Syjonu. Czyżby wspomniany biskup nie uznawał nauk Jana Pawła II, że antysemityzm jest grzechem przeciwko człowiekowi i Bogu? Czyżby był nieświadomy, że zatruwał umysły wiernych? Parę dni wcześniej polskie media poinformowały o odbyciu się odrażającej procesji w Pruchniku, podczas której kukła Żyda została pozbawiona głowy, a następnie spalona przez wiwatujący tłum. Wśród tych ludzi były również dzieci! Czy ktokolwiek z biorących udział w tym mrożącym krew w żyłach przedstawieniu zastanowił się nad tym, co czyni? Czy było to zgodne z przesłaniem Jana Pawła II? Czy ktokolwiek pomyślał, że to wydarzenie świadczy nie tylko o samych jego uczestnikach, lecz także niszczy reputację ich miasta i wręcz kala dobre imię Polski?

Martwi mnie również widok demonstrantów na ulicach Warszawy wznoszących antyżydowskie i antyamerykańskie okrzyki. Miasta, które doznało tak ogromnego okrucieństwa i wielu zniszczeń, a jednocześnie pomimo doznanych krzywd potrafiło się tak bohatersko odbudować i pokazać prawdziwą siłę ludzkiej solidarności. Tym bardziej ogarnia mnie okropny smutek, gdy widzę taką nietolerancję i ignorancję w stosunku do świata, która w dodatku jest traktowana jakoby miała być przejawem prawdziwego polskiego „patriotyzmu".

Znam wielu wspaniałych ludzi w Polsce i boli mnie myśl, że przekaz wychodzący dzisiaj z tego kraju służy jedynie wzmocnieniu stereotypów i uprzedzeń zarówno na polskich, jak i żydowskich ulicach, których od dawna już być nie powinno. Mam nadzieję, że polityczni i religijni przywódcy Polski ostro wypowiedzą się przeciwko manifestowaniu antysemityzmu. Nie możemy pozwolić, aby duchy przeszłości znowu powstały i doprowadziły do zniszczenia tego, co przez lata budowały nasze narody.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama