fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Sondaż: Którzy ministrowie powinni odejść z rządu?

Fotorzepa/Jerzy Dudek, Jerzy Dudek, Robert Gardziński, Robert Gardziński
Polacy pozytywnie oceniają pracę Mateusza Morawieckiego. Ale ich zdaniem po rekonstrukcji w rządzie nie powinno być Jacka Sasina i Mariusza Kamińskiego.

Wrześniowa rekonstrukcja rządu ma polegać między innymi na redukcji liczby ministerstw do 11–12. Trwają żmudne negocjacje w tej sprawie, podobnie jak wokół kwestii programowych w Zjednoczonej Prawicy. W badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej" Polacy ocenili ministrów w obecnym składzie rządu. Najlepiej oceniana jest praca ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Jego urzędowanie pozytywnie odbiera aż 54 proc. ankietowanych, a źle 28 proc.

Wyniki naszego sondażu pokazują też, że bardzo wielu ministrów – zajmujących niekiedy kluczowe strategicznie dla działania rządu stanowiska – nie jest powszechnie znanych opinii publicznej. Niektórzy z nich niemal na pewno pożegnają się z rządem, a ich ministerstwa mogą zostać wchłonięte przez inne.

Premier na czele, Ziobro polaryzuje

45 proc. ankietowanych dobrze ocenia urzędowanie premiera Mateusza Morawieckiego. Premier ma więcej zwolenników niż przeciwników, chociaż ta grupa jest dość liczna – 34 proc.

Niewiele gorzej oceniana jest praca szefa resortu obrony Mariusza Błaszczaka. Dobrze ocenia ją 44 proc. ankietowanych, źle 28 proc. Zaufanie Polaków zdobyła też minister rodziny Marlena Maląg (41 proc. dobrze ocenia jej pracę, tylko 15 proc. źle). Wysokie noty zdobywa też jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry, odpowiadający za środowisko Michał Woś (41 proc. dobrych ocen, 17 proc. złych). Podobne noty ma minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, którego pracę dobrze ocenia 40 proc. badanych, a źle – 21 proc.

Polaków dzieli ocena tego, jak pracuje minister Zbigniew Ziobro. Chociaż dobre noty zdobywa u 40 proc. badanych (tyle zwykle wynosi poparcie dla PiS w badaniach partyjnych), to negatywne zdanie o tym, co robi minister, ma aż 45 proc. Polaków. Zbigniew Ziobro stał się bardzo aktywny w ostatnich dniach i tygodniach w tematach, takich jak wiązanie budżetu UE z praworządnością czy wypowiedzenie konwencji stambulskiej lub jeśli chodzi o ostatnie wydarzenia w Warszawie.

Bardzo źle oceniany jest wicepremier Jacek Sasin. Aż 48 proc. krytycznie ocenia jego pracę, a dobrze 35 proc.

Oceny raczej na plusie

Ostatnie miesiące dla gabinetu premiera Morawieckiego to w dużej mierze walka ze skutkami epidemii koronawirusa. Jednym z najważniejszych ministerstw poza Ministerstwem Zdrowia był resort edukacji narodowej. Pracę Dariusza Piontkowskiego dobrze ocenia 38 proc. ankietowanych, źle 25 proc. Na pierwszej linii frontu jest też minister Mariusz Kamiński, z którego pracy zadowolonych jest 34 proc. ankietowanych. Tyle samo źle ocenia jego urzędowanie (34 proc.). Nieco lepiej oceniane są poczynania wicepremiera Piotra Glińskiego i wicepremier Jadwigi Emilewicz (po 36 proc. zadowolonych z ich pracy). Wicepremier Emilewicz stała się twarzą rekonstrukcji gospodarki po epidemii koronawirusa. Źle ocenia jej działalność tylko 15 proc. ankietowanych, 23 proc. nie ma zdania. Pracę wicepremiera Glińskiego źle ocenia 30 proc. wyborców, co jest jednym z gorszych wyników w rządzie.

Stosunkowo wysoko oceniane są poczynania Jacka Czaputowicza jako szefa MSZ. 35 proc. badanych jest zadowolonych z jego pracy, 17 proc. ma przeciwne zdanie. Czaputowicz już zapowiedział, że odchodzi z rządu. Dobrze Polacy oceniają też poczynania jednego z najbliższych współpracowników premiera Mateusza Morawieckiego – Michała Dworczyka. 36 proc. jest przekonane, że dobrze wykonuje swoje obowiązki jako szef KPRM, 16 proc. uważa, że źle.

Znani nieznani

Andrzej Adamczyk, który przy okazji niemal każdej rekonstrukcji trafia na listę ministrów do zmiany, jest dobrze oceniany przez 34 proc. ankietowanych, aż 38 proc. nie ma zdania na temat jego pracy, a tylko 11 proc. źle ją ocenia.

Charakterystyczne w wynikach sondażu jest to, że wielu ministrów – dobrze znanych dziennikarzom – pozostaje jednocześnie mało znanych opinii publicznej. Np. Wojciech Murdzek, który objął po Jarosławie Gowinie tekę ministra nauki i szkolnictwa wyższego, nie jest rozpoznawany aż przez 52 proc. ankietowanych. Jego pracę dobrze ocenia 28 proc. badanych w naszym sondażu.

55 proc. nie wie, kim jest szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Łukasz Schreiber. Pracę Schreibera dobrze ocenia 28 proc. ankietowanych. Tak samo jest z pracą ministra ds. UE Konrada Szymańskiego, który odgrywał kluczową rolę m.in. w ostatnich zakulisowych negocjacjach ws. unijnego budżetu. Nie zna go 46 proc. wyborców. Bardzo mało rozpoznawalna jest minister ds. funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak (55 proc. jej nie rozpoznaje, 31 proc. dobrze ocenia), minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk (49 proc. nierozpoznawalności, 35 proc. dobrych ocen) czy minister finansów Tadeusz Kościński (47 proc. nierozpoznawalności, 27 proc. dobrych ocen).

Pracę ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego dobrze ocenia 34 proc. ankietowanych. To kolejne ministerstwo, którego los jest bardzo niepewny, tak jak np. Ministerstwa Sportu czy funduszy regionalnych. Ministerstwa mogą zostać podzielone i trafić w „częściach" do innych resortów. Jednak skala rekonstrukcji zapowiadanej przez władze PiS (redukcja do 11–12 resortów) napotyka opór koalicjantów, czyli Solidarnej Polski i Porozumienia Jarosława Gowina.

Obecnie kierunkiem jednak jest tworzenie megaresortów, na przykład poprzez połączenie resortów kultury, nauki, szkolnictwa i sportu. Jednak większość naszych rozmówców z obozu Zjednoczonej Prawicy przyznaje, że najważniejsze decyzje dotyczące ministerstw dopiero przed liderami PiS oraz koalicjantami. Rozstrzygnięcia spodziewane są dopiero we wrześniu, być może w drugiej połowie przyszłego miesiąca.

Podpowiedzi dla władz partii

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział już, że jesienią nie będzie zmiany na stanowisku premiera. W naszym badaniu pozostawić go na stanowisku chce równo 50 proc. ankietowanych. Zmiany na stanowisku szefa rządu domaga się 29 proc. Jeszcze bardziej (52 proc.) Polacy chcą, by swoją funkcję pełnił nadal minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Na pozostałych miejscach są politycy, którzy albo są dobrze oceniani, albo odgrywają ważne role ze względu na obecną sytuację związaną np. z gospodarczymi efektami epidemii koronawirusa. 44 proc. nie chce dymisji wicepremier Jadwigi Emilewicz, 45 proc. ministra Mariusza Błaszczaka, 43 proc. ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego. 29 proc. domaga się pozostania ministra Jacka Czaputowicza, chociaż ten już zapowiedział, że chce rozstać się z gabinetem. 39 proc. nie ma w tej sprawie zdania. Zdaniem 38 proc. Polaków na swoim stanowisku powinien za to pozostać Konrad Szymański.

Podobnie jak w przypadku oceny samej pracy ministerialnej, Polacy są mocno podzieleni, jeśli chodzi o dalsze losy w rządzie ministra Zbigniewa Ziobry. 41 proc. chce jego pozostania, 39 proc. dymisji. Ale Ziobro jako jeden z liderów Zjednoczonej Prawicy z rządem na pewno się nie rozstanie. Tak samo jak Mariusz Kamiński. 37 proc. chciałoby zmiany na stanowisku szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji, 32 proc. jego pozostania w rządzie. Aż 41 proc. badanych chce dymisji wicepremiera Sasina.

W przypadku wielu ministrów Polacy nie mają wyrobionego zdania. Ponad połowa wyborców nie potrafi niczego powiedzieć na temat ministra Schreibera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Wojciecha Murdzka, minister funduszy i polityki regionalnej (aż 56 proc.), ministra cyfryzacji (53 proc.), minister sportu, ministra gospodarki morskiej czy też ministra finansów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA