fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Morawiecki "zaskoczony" po materiale w "Wiadomościach" dotyczącym PFR i Pawła Borysa

Mateusz Morawiecki
Fotorzerpa, Jerzy Dudek
"Jestem zaskoczony nieuczciwym i pełnym absurdalnych insynuacji atakiem na Polski Fundusz Rozwoju i jego szefa Pawła Borysa oraz wdrożoną przez jego zespół Tarczę Finansową" - napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.

"Autorzy oczerniającego materiału przemilczeli fakt, że PFR ściśle współpracuje z Krajową Administracją Skarbową, CBA i innymi służbami w celu zapobiegania nadużyciom.
To smutny paradoks, że człowiek, który miał wielki wkład w błyskawiczne powstanie świetnie działających Tarcz, jest atakowany personalnie, bez żadnego uzasadnienia" - pisze premier.

Morawiecki podkreśla, że "Tarcze uratowały kilka milionów miejsc pracy i pomogły przetrwać tysiącom firm".

"To lekcja dla nas wszystkich, abyśmy potrafili chwalić dobrą pracę innych i nie próbowali jej dezawuować dla własnych, częstego niezrozumiałych celów. Złe intencje zawsze są bardzo czytelne" - dodał.

Do materiału "Wiadomości" odniósł się też wicepremier Jarosław Gowin. "Atak 'Wiadomości' na Pawła Borysa to pseudodziennikarstwo".

Jestem zaskoczony nieuczciwym i pełnym absurdalnych insynuacji atakiem na Polski Fundusz Rozwoju i jego szefa Pawła...

Opublikowany przez Mateusz Morawiecki Środa, 31 marca 2021

Chodzi o materiał wyemitowany w "Wiadomościach" TVP z 30 marca, w którym przedstawiono historię dwóch rozbitych gangów sutenerów, których członkowie wyłudzili 200 tys. zł z tzw. tarczy antykryzysowej. Wypłatą tych pieniędzy zajmuje się kierowany przez Pawła Borysa PFR.

"Oburzeni są także Polacy, którym jest po prostu przykro, że z Polskiego Funduszu Rozwoju kierowanego przez Pawła Borysa, za rządów PO-PSL wieloletniego dyrektora banku Pekao (w rzeczywistości PKO BP - red.), wyłudzono blisko 200 tysięcy złotych" - mówił autor materiału, Maciej Sawicki.

Kierujący PFR Paweł Borys jest bliskim współpracownikiem Morawieckiego.

Sam Borys nazwał materiał "Wiadomości" "paszkwilem".

Do jego wpisu odniósł się Janusz Kowalski z Solidarnej Polski, który przypomniał, że Borys "pracował przecież za czasów PO u prezesa PKO BP Zbigniewa Jagiełło".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA