Szef resortu zdrowia pytany był o bezpieczeństwo wyborów korespondencyjnych w okresie pandemii.

Stwierdził, że nie ma dowodów na to, że tego typu głosowanie mozże być niebezpieczne dla głosującego.

- Więc jeśli nie ma danych, że są niebezpieczne, to należy założyć - porównać je z innymi danymi i - tak jak powiedziałem - w połowie kwietnia będę przestawiał dane oraz stan epidemiczny w Polsce - powtórzył minister.

Szumowski dodał, że poprosił Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa o analizę tego typu wyborów pod kątem zagrożenia epidemiologicznego i przedstawi ją premierowi i opinii publicznej.

Powtórzył jednocześnie, że swoje rekomendacje przedstawi, tak jak wielokrotnie zapowiadał, po Wielkanocy.