fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Sasin: Prezydent dylematu mieć nie będzie

fotorzepa/ Jerzy Dudek
Dopóki Prawo i Sprawiedliwość ma większość w parlamencie, takiej ustawy nie będzie - mówił w "Kropce nad i" minister Jacek Sasin, odnosząc się do deklaracji Andrzeja Dudy dotyczącej ewentualnego rozważenia ustawy o związkach partnerskich.

Prezydent powiedział w wywiadzie dla "Wprost", że gdyby na jego biurku znalazła się ustawa o związkach partnerskich regulująca takie ustawy jak "wzajemne wspieranie się, troskę, dowiadywanie się o stan zdrowia" - rozważyłby jej podpisanie.

Czytaj także: Prezydent zauważył gejów

Sasin stwierdził w "Kropce nad i", że partia rządząca nie ma zamiaru wprowadzać takiej ustawy, a sprawy takie jak dziedziczenie czy dostęp do informacji medycznej dotyczącej partnera można uregulować przepisami innymi niż ustawa.

- Dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość, takiej ustawy nie będzie, więc prezydent nie będzie miał takiego dylematu - zapowiedział stanowczo Sasin.

Wicepremier uważa, że wprowadzenie ustawy o związkach partnerskich byłoby "uchyleniem drzwi dla planu Rabieja". Polityk Nowoczesnej mówił wcześniej w jednym z wywiadów, że trzeba przyzwyczaić ludzi do myśli, że związki partnerskie to nie jest "samo zło, a potem łatwiej będzie o kolejne kroki, o równość małżeńską z adopcją".

Sasin wypowiedział się również na temat tzw. ustawy kagańcowej. Ocenił, że to "bardzo dobrze", że sędziowie są dyscyplinowani.

– Bardzo dobrze, że wreszcie sędziowie są dyscyplinowani, ponieważ naprawdę nie chciałbym żyć w kraju, gdzie sędziowie stoją ponad prawem. Gdzie mogą popełniać przestępstwa i nie spotyka ich z tego powodu żadna kara - stwierdził wicepremier.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA