fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Misiewicz: Pokojowa wymiana personelu

Bartłomiej Misiewicz
Youtube
Rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz poinformował, że nocna wizyta w siedzibie CEK NATO miała na celu wymianę personelu tej placówki, o czym została poinformowana Słowacja, z którą współtworzymy Centrum.

Misiewicz powiedział, że pułkownik Dusza, dotychczasowy szef CEK, został odwołany już ponad tydzień temu z funkcji pełnomocnika MON do utworzenia CEK NATO oraz że wobec Duszy zostało wszczęte postępowanie sprawdzające w sprawie dostępu do informacji niejawnych.Takie postępowanie czasowo zawiesza do nich dostęp, w związku z tym płk Dusza "musiał zostać odwołany".

- Nowym pełnomocnikiem ministra zostałem powołany ja - oznajmił Misiewicz i potwierdził, że wprowadził dziś do budynku CEK p.o.. szefa centrum płk.  Roberta Balę.

Podkreślił, że wejście do budynku odbyło się "pokojowo i bez problemu", a jedną z jego pierwszych decyzji było odwołanie dotychczasowej ochrony placówki.

Misiewicz poinformował, że Słowacja już tydzień temu została poinformowana o o konieczności wymiany personelu CEK NATO.

Misiewicz zdementował informacje, jakoby postępowanie sprawdzające wobec płk. Duszy spowodowane było jego kontaktami z Amerykanami. Uznał to za "żałosne insynuacje".

Pełnomocnik stwierdził, że dotychczasowi pracownicy CEK "bezprawnie od ponad tygodnia okupowali CEK" i zostały wobec nich wszczęte postępowania dyscyplinarne.

- CEK działa i bardzo się  z tego cieszymy - powiedział Misiewicz, podkreślając, że wejście do CEK odbyło się pokojowo, a żandarmeria "niczego nie wyważała".

Misiewicz ubolewał również, że pułkownik nie potrafi się zachować jak żołnierz, który powinien "zastosować się do poleceń, a nie dyskutować o nich w mediach".

Misiewicz nie odpowiedział na pytanie dziennikarzy, dlaczego postępowanie to zostało przeprowadzone nocą.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA