Reklama

Cudzoziemcy nadal są potrzebni

Pandemia wywołała w 2020 r. pierwszy od lat spadek zezwoleń na pracę dla cudzoziemców, ale w wielu firmach imigranci zarobkowi nadal są sposobem na wyrównanie kadrowych braków.

Publikacja: 29.03.2021 21:00

Cudzoziemcy nadal są potrzebni

Foto: shutterstock

Centra logistyczne i magazyny, firmy kurierskie i budowlane, a także zakłady spożywcze – to tam, jak oceniają agencje zatrudnienia, pracodawcy nadal muszą uzupełniać niedobory kadrowe pracownikami z zagranicy, w tym głównie z Ukrainy. Co prawda wywołany przez kryzys pandemii wzrost bezrobocia powiększył dostępność krajowych kandydatów do pracy, ale nie wszędzie. – W dużych aglomeracjach, gdzie wybór ofert pracy nadal jest spory, część firm także teraz odczuwa braki kadrowe – ocenia Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający Otto Work Force w Europie Środkowej.

Spadki w przemyśle

W niedawnym badaniu Work Service ponad 28 proc. ankietowanych pracodawców wskazało, że w minionym roku mieli trudności ze znalezieniem pracowników, a co piąty rozwiązywał je, zatrudniając Ukraińców.

Dane Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii potwierdzają jednak, że 2020 r. przyniósł pierwszy od lat spadek liczby zezwoleń na pracę dla cudzoziemców. Łącznie wydano ich 418 tys., czyli o 7 proc. mniej niż w rekordowym 2019 r. Podobny trend widać w liczbie zarejestrowanych w zeszłym roku oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca, z których korzystają krótkoterminowi pracownicy zza wschodniej granicy. Ich liczba również zmniejszyła się o 7 proc., do 1,52 mln.

Największe spadki liczby zezwoleń na pracę wystąpiły w grupie robotników przemysłowych oraz operatorów i monterów maszyn. Co prawda robotnicy przemysłowi wciąż byli największą grupą pracowników z zezwoleniami (139,6 tys.), ale w 2020 r. skurczyła się ona prawie o jedną piątą. Było to głównie efektem globalnego wiosennego lockdownu, który zastopował wiele polskich fabryk (zwłaszcza automotive) i skłonił tysiące Ukraińców do wyjazdu z Polski.

Reklama
Reklama

Gorzej niż przed rokiem

Teraz fali wyjazdów nie ma, ale lockdowny wprowadzane w niemal całej Europie znów uderzają w dostawy komponentów, zmniejszając dodatkowo popyt na pracę w usługach. Firmy specjalizujące się w ściąganiu pracowników z zagranicy mówią o spadku zamówień w styczniu i w lutym. Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service, tłumaczy to mniejszym zapotrzebowaniem na pracowników w przemyśle, szczególnie w branży motoryzacyjnej.

Na niekorzystny efekt lockdownów i braku komponentów zwraca uwagę Michał Wierzchowski, dyrektor sprzedaży w EWL. – W pierwszych dwóch miesiącach tego roku odnotowaliśmy wśród naszych klientów o ok. 6 proc. mniejsze zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy niż w tym samym okresie 2020 r. – twierdzi Wierzchowski.

Zaznacza jednak, że w marcu ten trend zaczął się odwracać; wzrosło zapotrzebowanie na pracowników w centrach dystrybucyjnych sieci handlowych, a lockdown wywołał też wzrost zamówień na ręce do pracy w e-commerce i związanej z nim logistyce.

Również Tomas Bogdevic, dyrektor generalny Gremi Personal, twierdzi, że w marcu widać wzrostowy trend w rekrutacji pracowników z zagranicy, choć ogranicza go spadek rotacji. O ile przed wybuchem pandemii większość Ukraińców przyjeżdżała do Polski na krótko, wymieniając się co trzy miesiące, to teraz zostają w Polsce średnio ok. 8 miesięcy, a nawet dłużej.

Szansa na ożywienie

Michał Wierzchowski mówi o sygnałach poprawy w produkcji automotive i elektroniki; klienci z tych branż sygnalizują wzmożone zapotrzebowanie na pracowników zaraz po świętach Wielkanocnych, gdy spodziewają się dopływu komponentów. Według niego ożywienie w produkcji i początek sezonu w rolnictwie i budownictwie powinny szybko zwiększyć popyt na pracowników z zagranicy.

Tomasz Dudek z Otto Work Force liczy na wyraźne odbicie w drugiej połowie roku, gdy spadnie już liczba zachorowań na koronawirusa i przybędzie zaszczepionych. Wtedy na ożywieniu w gospodarce i na rynku pracy skorzystają też imigranci zarobkowi. – Jeśli uda nam się zwalczyć Covid-19, to ten rok może być nawet rekordowy – ocenia Dudek.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama