Reklama

Przed szczytem Biden-Putin: Gra powinna mieć zasady

Chodzi o powrót do przewidywalnej konfrontacji – mówi „Rzeczpospolitej" Fiodor Łukjanow, szef rosyjskiej Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej.
Willa La Grange w Genewie będzie gościć przywódców Rosji i USA

Willa La Grange w Genewie będzie gościć przywódców Rosji i USA

Foto: AFP, Fabrice Coffrini

Po co Władimir Putin leci do Genewy?

Po to, by relacje rosyjsko-amerykańskie, które były i pozostaną kiepskie, były bardziej racjonalne. Przez ostatnie lata trwały bachanalia idiotyzmu, z każdej strony. Polityka wewnętrzna zaczęła się krzyżować z zagraniczną, zwłaszcza w USA. Tradycyjnie podstawą przewidywalnych stosunków była stabilność strategiczna, wzmocnienie bezpieczeństwa i przewidywalności w dziedzinie jądrowej. Ale nawet to zaczęło się chwiać, mimo że od lat 50. ubiegłego wieku zawsze to było podstawą relacji Moskwy z Waszyngtonem. Teraz obie strony chcą powrócić do mniej więcej przewidywalnej konfrontacji, bo gra powinna mieć jakiekolwiek zasady. W odróżnieniu od Trumpa, który chciał pogrzebać temat kontroli zbrojeń, Biden ma klasyczne podejście do tego tematu. Sukcesem byłoby to, gdyby po spotkaniu prezydenci oświadczyli, że zaczną tworzyć nowe zasady stabilności strategicznej na poziomie ekspertów, dyplomatów i wojskowych. To kluczowy temat, reszta to wymiana zdań i prężenie muskułów.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama