Publicystyka

Polska 2050: Strategia na czasy przełomu

Tomasz Pietryga
rp.pl
Ważne, aby już dziś zacząć myśleć, jak może wyglądać Europa przyszłości. Najlepiej z Polską jako głównym graczem w regionie. To ogromne wyzwanie dla całej klasy politycznej. Już teraz warto rozpocząć dyskusję na ten temat.

Wskazanie horyzontów rozwoju Polski na przestrzeni ponad trzech dekad to bardzo trudne zadanie, choćby ze względu na dynamikę współczesnego świata. Horyzont czasowy czyni wszelkie prognozy abstrakcyjnymi.

Czytaj także:

Szułdrzyński: Przetrwanie polskości

Szymanek: Nie zapomnieć o ludziach

Kowalczyk: Wyjrzyjmy z kononu

 

 

Nie ulega wątpliwości, że Polska należy do cywilizacji Zachodu. To bezdyskusyjnie jedyny kierunek, w którym nasz kraj może się rozwijać. Pytanie brzmi jednak, czy organizacje, które dziś są instytucjonalnymi spoiwami naszej przynależności do tego świata, na których swój ład opierają również zachodnie społeczeństwa: Unia Europejska, NATO, przetrwają w obecnej formie. Czy na przestrzeni lat, czy dekad nie pojawią się nowe formy i nowe byty integrujące państwa i wspólnoty, czy nie zmienią się ich konfiguracje.

Ostatnie lata pokazały, jak w głębokim kryzysie znajdują się idee liberalizmu, tworzące fundamenty dla funkcjonowania współczesnych społeczeństw. Stany Zjednoczone Donalda Trumpa, brexit, rządy prawicy w Polsce, na Węgrzech i Włoszech, coraz silniejsze ruchy prawicowe we Francji, Szwecji czy Niemczech – to już nie anomalie, to może być zapowiedź tego, co nas czeka w przyszłości. Ten trend może przeorać współczesne rozumienie świata. Jak powinno być definiowane państwo jako byt polityczny, czym powinna być integracja, wspólnota, jaką rolę powinny w niej pełnić wielkie międzynarodowe korporacje?

Współczesna Unia nosząca na sztandarach idee liberalizmu wydaje się być wobec nowych prądów coraz bardziej bezsilna. Kryzys imigracyjny, kryzys finansowy południa Europy, a także ideowy rozdźwięk między starą i nową Unią doprowadził do pęknięcia, które coraz trudniej będzie skleić. Zachodnie elity nie mają dziś pomysłu, jak wyjść z tego impasu, jak ma wyglądać nowa Europa, odpowiadająca współczesnym wyzwaniom. Jak stworzyć wspólny spójny organizm na poziomie politycznym, jak pogodzić sprzeczne interesy? W skrócie stworzyć wspólną Europę, która byłaby atrakcyjnym projektem dla wszystkich Europejczyków.

Może zatem zdarzyć się tak, że wspólnota państw w obecnym kształcie może zniknąć i trzeba będzie stworzyć zupełnie nową. Takie poszukiwania zresztą trwają – Unia dwóch prędkości forsowana kiedyś przez Francje czy koncepcja Trójmorza to przecież nic innego, jak szukanie tych nowych konfiguracji.

Ważne, aby już dziś zacząć myśleć, jak może wyglądać Europa przyszłości. Najlepiej z Polską jako głównym graczem w regionie. To ogromne wyzwanie dla całej klasy politycznej. W epoce coraz większej globalizacji, postępu technologicznego, przepływów kapitałów, trudno jest utrzymać państwo w jego klasycznych, geograficznych granicach. Jesteśmy zatem skazani na związki i tworzenie wspólnot z innymi państwami. Tylko tak możemy wspólnie zadbać o swoje interesy i bezpieczeństwo. Na drugim biegunie pozostają kwestie tożsamości narodowej, kulturowej. Tu też globalny świat rzuca zupełnie nowe wyzwania. Warto rozpocząć o nich dyskusje.

Polska 2050:

Nie ma możliwości rozwoju państwa bez dalekosiężnej strategii, która nie tylko tworzy wyobrażenie przyszłej prosperity, ale również buduje ścieżkę dojścia do założonego celu.


Dlatego wysoko sobie cenię prace podjęte w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju w zakresie przygotowania takiej strategii rozwojowej. Zostałem zaproszony do udziału w nich jako ekspert, ale wybieram inną, naturalną dla mnie ścieżkę.


Publikacja na ten temat ukazuje się w „Rzeczpospolitej”, bo jestem przekonany, że dyskusja o Polsce 2050 powinna się toczyć publicznie. Powinna się odbywać na oczach i z udziałem Polaków, a nie w zaciszu ministerialnych gabinetów. Jeśli w połowie tego stulecia chcemy się cieszyć nowoczesnym, silnym, demokratycznym, realizującym wolnościowe aspiracje Polaków państwem, prócz honorowania wartości konstytucyjnych i prawa musimy w szerokim gronie zdefiniować wizję tego państwa i coś, co nazywam jego osiami rozwojowymi - napisał w "Rzeczpospolitej" z 27 września redaktor naczelny "Rz" "Rzeczpospolitej" Bogusław Chrabota rozpoczynając cykl publikacji poświęconych strategii Polska 2050.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL