fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Belgia: 3 tys. euro za seksizm w miejscu publicznym

stock.adobe.com
3 tysiące euro grzywny musi zapłacić mężczyzna za obraźliwe uwagi pod adresem funkcjonariuszki policji w miejscu publicznym - pisze Politico.eu. To pierwszy przypadek skazania w Belgii osoby na podstawie wprowadzonych w 2014 roku przepisów zakazujących seksistowskich zachowań w miejscach publicznych.

O sprawie pisze belgijski "Le Soir". W 2016 roku mężczyzna (jego dane nie zostały ujawnione) słownie zaatakował policjantkę, a jego uwagi odnosiły się do płci funkcjonariuszki. Do utarczki słownej doszło po tym, jak kobieta zatrzymała mężczyznę za złamanie przepisów ruchu drogowego.

Sąd w Brukseli uznał, że oskarżony naruszył godność policjantki obrażając ją ze względu na jej płeć w miejscu publicznym, a ponadto groził jej - za co musi teraz zapłacić grzywnę w wysokości 3 tys. euro.

- Zdarza się często, że osoby zatrzymane przez policję obrażają lub grożą funkcjonariuszom. Ale zrzucanie winy na policjantkę tylko z powodu jej płci jest czymś szczególnym - powiedziała Gilles Blondeau, rzecznik prokuratury prowadzącej sprawę.

Blondeau dodał, że sprawa pozwoliła na "przetestowanie" przepisów z 2014 roku.

Antyseksistowskie prawo wprowadzono w Belgii po tym jak Sofie Peeters przygotowała dokument o seksizmie na ulicach Brukseli. W dokumencie można było zobaczyć m.in. nagranie z ukrytej kamery, na którym widać kobietę idącą ulicą Brukseli, do której mężczyźni krzyczą, obrażają ją, lub gwiżdżą na jej widok.

Źródło: Politico.eu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA