fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Tajny Kormoran II wypływa na Bałtyk

Kormorany II mają być odpowiedzią na najnowsze zagrożenia na południowym Bałtyku.
Ministerstwo Obrony Narodowej
Testy kończy najnowocześniejszy w Europie niszczyciel min. Za trzy okręty tego typu zapłacimy 1,3 mld zł.
To pierwszy od co najmniej dwóch dekad okręt wojenny zaprojektowany i zbudowany wyłącznie polskimi siłami.
W wieloletnich planach modernizacji marynarki MON przewiduje budowę trzech niszczycieli min typu Kormoran II. Łączną wartość inwestycji oszacowano na 1,3 mld zł.
Kadłub pionierskiej jednostki w trudnej technologii wykorzystującej stal amagnetyczną, nie przekraczając kontraktowych terminów, wykonała prywatna stocznia Remontowa Shipbuilding z grupy Remontowa Holding.

Powrót do korzeni

– Wojskowy projekt to nasze oczko w głowie. Po ponad 20 latach wracamy do korzeni grupy Remontowa Holding. Stoi za nią potencjał i doświadczenie dawnej gdańskiej Stoczni Północnej, w której od lat 50. XX w. projektowano i budowano desantowce, okręty rakietowe i logistyczne dla własnej marynarki i na eksport. To chyba naturalne, że firma, która zebrała doświadczenia przy budowach 400 wojskowych jednostek, chce teraz uczestniczyć w modernizacji Marynarki Wojennej – mówił w zeszłym roku po wodowaniu pierwszego kormorana Andrzej Wojtkiewicz, szef Remontowa Shipbuilding.
Gdańska grupa to obecnie jeden z największych kompleksów stoczniowych w Europie, z własnym biurem projektowo-konstrukcyjnym i 20 spółkami produkującymi kompletne okrętowe wyposażenie.
Okrętowy holding Piotra Soyki o ok. 3 mld zł rocznych przychodów, zatrudniający w różnej formie 8 tys. pracowników, łamie stereotypy dotyczące polskiej branży stoczniowej. Ma dziś w budowie kilkanaście statków, a w portfelu kontrakty na co najmniej dwa lata. Projektuje, buduje i wyposaża jednostki dla najbardziej wymagających armatorów, a ponieważ nie unika niestandardowych, innowacyjnych rozwiązań – nie boi się azjatyckiej konkurencji.
Unikalne przeciwminowe systemy, podwodne roboty to atuty najnowszej superjednostki dla sił morskich RP. Szczegóły technicznych rozwiązań, zwłaszcza systemów bojowych kormorana, pozostają tajne. Wiadomo jednak, że współcześnie o potencjale bojowym okrętu decydują przede wszystkim zaawansowane technologie.
W programie „Kormoran" za system walki odpowiada należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej gdyński Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej.
– Nasze urządzenia to jednocześnie mózg, serce i układ nerwowy okrętu, a nad rozwijaniem unikalnych kompetencji długo pracowaliśmy w laboratoriach,modernizując flotę Marynarki Wojennej – twierdzi Hubert Jando, rzecznik OBR.

Polski minehunter

Okrętowy system zarządzania walką to kilometry kabli i światłowodów, serwery, komputery, różnorodne czujniki. Z punktu widzenia zbrojeniówki istotny jest fakt, iż system SCOT (Ship Combat Tactical) został opracowany w kraju, bez konieczności sięgania po kosztowne zagraniczne licencje. O jego jakości świadczy fakt, że SCOT już robi eksportową karierę, uzbrajając okręty bojowe za granicą.
Zastosowanie stali amagnetycznej do budowy poszycia okrętu podnosi poziom ochrony niszczyciela min, ale dzięki aktywnym systemom samoobrony zastosowanym przez CTM bezpieczeństwo kormorana zostało zwielokrotnione.
– Informacje dotyczące tej newralgicznej dziedziny nie są jawne, producenci strzegą swoich patentów jak oka w głowie. Mogę jedynie stwierdzić, że za pomocą naszych urządzeń potrafimy skutecznie oszukać nawet najbardziej wyrafinowane miny inteligentne, zaprogramowane, aby niszczyć określone typy okrętów – mówi dr Jando.
Nowoczesne tworzenie kompleksowych systemów neutralizowania min to jedna z naszych narodowych specjalności. Ciągłe pogłębianie wiedzy i kompetencji wymusiły na gdyńskim OBR aktualne zagrożenia. Fachowcy z CTM uchodzą już w NATO za specjalistów od walki przeciwminowej na płytkich i trudnych akwenach – takie jest środowisko południowego Bałtyku.
Wyposażenie niszczyciela Kormoran uwzględnia, rzecz jasna, najskuteczniejsze innowacyjne rozwiązania – wyrafinowane systemy hydrolokacji, czułe sonary.
– Najnowszy kormoran II, zgodnie aktualnymi trendami, wyposażony jest w podwodne roboty: autonomiczne pojazdy bezzałogowe, umożliwiające bezpieczne rozpoznanie, wykrywanie i zwalczanie broni minowej – mówi Hubert Jando.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA