Reklama

Prokuratura o zdjęciach palonej swastyki: nie było publicznego propagowania faszyzmu

Nie było publicznego propagowania faszyzmu - tak Prokuratura Rejonowa w Białymstoku uzasadniła swoją decyzję o umorzeniu dochodzenia dotyczącego spalenia w lesie swastyki i publikacji w internecie zdjęć z tego wydarzenia. Postanowienie jest prawomocne.
Prokuratura o zdjęciach palonej swastyki: nie było publicznego propagowania faszyzmu

Foto: ROL

Szef Prokuratury Okręgowej w Białymstoku Marek Czeszkiewicz, w związku z zainteresowaniem mediów i mając na uwadze ważny interes społeczny, zdecydował o upublicznieniu w poniedziałek postanowienia i jego uzasadnienia.

Postępowanie dotyczyło wydarzeń z czerwca tego roku. Dziennikarka jednej z regionalnych gazet zwróciła się wtedy do podlaskiej policji z pytaniem, czy można mówić o publicznym propagowaniu faszyzmu przez organizację, która na swojej stronie internetowej zamieściła zdjęcie płonącej swastyki.

Zgłoszenie to potraktowano jako zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W ramach dochodzenia Prokuratura Rejonowa w Białymstoku ustaliła, że stowarzyszenie o charakterze nacjonalistycznym, odwołujące się do wspólnoty Słowian, zorganizowało w lesie niedaleko podbiałostockiej Choroszczy obchody Nocy Kupały, czyli święta letniego przesilenia.

W czasie obchodów doszło tam do - jak napisała w uzasadnieniu prokuratura powołując się na świadków - spalenia "uproszczonej formy swastyki". Świadkowie ci zeznali, że miało to charakter obrzędowy, a dostępne było tylko dla ograniczonego kręgu osób. Zdjęcia z tego wydarzenia organizacja zamieściła na swojej stronie internetowej, z komentarzem m.in. o pochodzeniu Słowian.

Umarzając to postępowanie prokuratura oceniła, iż nie doszło do publicznego propagowania faszyzmu, co jest przestępstwem w myśl Kodeksu karnego. Uznała bowiem, że nie można mówić o charakterze publicznym spalenia swastyki, gdy zdarzenie miało miejsce w lesie i było dostępne dla określonej grupy osób.

Reklama
Reklama

Prokuratura wzięła zarazem pod uwagę, że zdjęcia trafiły do internetu i nie ma wątpliwości, iż widać tam płonącą swastykę. Ale jednocześnie uznała, że "okoliczności i kontekst" zdarzenia nie wskazują, by zamiarem było propagowanie faszystowskiego ustroju państwa w rozumieniu przepisów Kodeksu karnego - dlatego sprawę umorzono.

Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Sądy i trybunały
Czy sędziowie mogą pracować lepiej i szybciej? Adwokaci: tak
Dobra osobiste
„Ołowiane dzieci”: rodzina lekarki kontra Netflix. Prawnik o szansach pozwu
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama