fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prokuratorzy IPN mają nowe przepisy: co zrobią?

Adobe Stock
Od czwartku 1 marca śledczy zaczną monitorować, czy wpływają zawiadomienia dotyczące naruszenia dobrego imienia Polski.

Wszystko wskazuje na to, że nie należy się spodziewać intensywniejszych działań prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej przynajmniej do wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

– Z pewnością w pierwszej kolejności prokuratorzy IPN będą podejmować tzw. czynności sprawdzające. Trudno jednak prorokować, jaki będzie ich efekt i jak prokuratorzy zareagują na toczący się spór o te przepisy – powiedział „Rzeczpospolitej” prokurator Rober Janicki z Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

 

„Zamrożona" ustawa

Zbigniew Ziobro, prokurator generalny, właśnie publicznie powiedział, że jeśli „zajdzie podejrzenie” popełnienia takiego przestępstwa, to prokuratura rozstrzygnie, czy wszczynać śledztwo. Pewnie także powoła biegłych, którzy rozstrzygną, czy rzeczywiście doszło do zakłamywania historii wbrew oczywistym faktom, a ich ustalenie musi być niezbite. Zanim jednak prokuratura zdąży postawić komukolwiek zarzuty, z pewnością o ustawie IPN wypowie się Trybunał Konstytucyjny. Jego orzeczenie będzie dla prokuratorów wiążącą wskazówką, jak stosować nowe prawo. W każdym razie nowela ustawy o IPN formalnie obowiązuje od czwartku, ale czeka na wyrok TK, którego daty nie znamy.

Prezydent zaskarżył kluczowy artykuł nowej ustawy (55a) wprowadzający karę do trzech lat więzienia za publicznie i wbrew faktom przypisywanie narodowi polskiemu lub państwu polskiemu współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez Trzecią Rzeszę Niemiecką. Prezydent ma w szczególności zastrzeżenia do stosowania tych przepisów karnych za granicą. Tam bowiem prawo nie przewiduje takiego przestępstwa i sprawcy mogą być nieświadomi bezprawności czynu. Obawa kary za wypowiedzi o zbrodniach z okresu drugiej wojny światowej, spowodowana także barierą językową, może też ograniczać swobodę wyrażania poglądów o tych tragicznych wydarzeniach.

Czekając na Trybunał

– Serce mi pęka, kiedy słyszę, jak ktoś mówi, że w Polsce chcemy pisać historię na nowo. Żadnej historii nie chcemy pisać na nowo, chcemy tylko, żeby prawda historyczna była broniona na każdym możliwym kroku, żeby nie było oczerniania, żeby nie było niesprawiedliwych, poniżających i rozdzierających osądów – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas wtorkowego spotkania z członkami społeczności żydowskiej w Krakowie.

Prezydent przyznał, że kiedy czytał ten przepis po raz pierwszy, nie wzbudził on u niego jako prawnika wielkich wątpliwości, ponieważ wykluczał możliwość karania osób prowadzących badania naukowe albo twórców kultury.

Wielu prawników także na tym przepisie nie zostawia jednak suchej nitki, wskazując, że trudno będzie oddzielić naukę od pomówień kwalifikowanych według nowego przepisu jako przestępstwo. Czy działalność naukowa to tylko badania prowadzone w ramach planów naukowych uniwersytetu czy np. także artykuł tego samego profesora w gazecie?

Zdaniem np. dr. Jacka Sokołowskiego z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego do badań naukowych należy też zaliczyć popularyzowanie nowych ustaleń naukowych, a to jest trudne do oddzielenia od publicystyki i dziennikarstwa.

Co w tej sytuacji będą robić prokuratorzy IPN? O żadnym formalnym zamrożeniu ustawy choćby na czas przejściowy mowy być nie może.

  – Spodziewam się, że prokuratorzy będą przedłużać te postępowania, uciekać w znikomą szkodliwość. To oczywiście niedobra sytuacja, takie instrumentalne traktowanie prawa i prokuratury – ocenia prof. Zbigniew Ćwiąkalski, znany karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Pewnie tak będzie do czasu, aż Trybunał „życzliwie” potraktuje wniosek prezydenta i przynajmniej istotnie ograniczy nowe rygory.

Daty posiedzenia Trybunału do rozpatrzenia wniosku prezydenta jeszcze nie wyznaczono, ale wyznaczony jest już skład pięciu sędziów, który go zbada.

Podstawa prawna: Ustawa z 26 stycznia 2018 r. o zmianie ustawy o IPN (DzU z 14 lutego 2018 r., poz. 369)

Ramy prawne sporu

- Kto publicznie i wbrew faktom przypisze Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie lub rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców, podlegać będzie karze do lat 3 więzienia, a jeżeli działa nieumyślnie – grzywnie lub ograniczeniu wolności;

- nie stanowią przestępstwa ww. czyny popełnione w ramach działalności artystycznej lub

-  ustawa ma być stosowana także do czynów za granicą niezależnie, jakie prawo tam obowiązuje.

Prezydent zaskarżył w znacznej części te rygory, tj. karę więzienia i stosowanie jej za granicą.

Na podstawie ustawy z 26 stycznia 2018 r. o zmianie ustawy o IPN

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA