fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Dzięki alko-blokadzie kierowcy z wyrokami nadal jeżdżą samochodami

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
Co siódmy kierowca skazany za jazdę po pijanemu może nadal prowadzić samochód, o ile jest on wyposażony w tzw. blokadą alkoholową - wynika z odpowiedzi resortu sprawiedliwości dla rzecznika praw obywatelskich.

Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu jest albo przestępstwem, albo wykroczeniem - w zależności od poziomu alkoholu u prowadzącego. Uznanie tego przez sąd każdorazowo oznacza zastosowanie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów. Po takim orzeczeniu starosta cofa danej osobie prawo jazdy na dany czas. Według statystyk w ten sposób co roku karanych jest 50 tys.

20 marca 2015 r. do Kodeksu karnego wykonawczego wprowadzono możliwość ubiegania w takich przypadkach przez skazanego o zwrot prawa jazdy - pod warunkiem prowadzenia jedynie pojazdów wyposażonych w blokadę alkoholową. Urządzenie takie wymusza badanie trzeźwości kierowcy i nie pozwala na uruchomienie silnika przy przekroczonym dopuszczalnym progu zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Kosztuje od 1500 zł w górę.

Sąd może orzec taką zmianę, jeżeli zakaz prowadzenia pojazdów był wykonywany co najmniej przez połowę jego orzeczonego wymiaru (w przypadku zakazu dożywotniego - co najmniej przez 10 lat). Warunkiem jest też uznanie, że postawa, właściwości i warunki osobiste sprawcy i jego zachowanie uzasadniają przekonanie, że prowadzenie przezeń pojazdu z blokadą nie zagraża bezpieczeństwu. Zmianę taką sąd może uchylić, jeżeli dana osoba rażąco naruszyła bezpieczeństwo ruchu, np. popełniła przestępstwo przeciw bezpieczeństwu w komunikacji.

Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2017 r. sądy zgodziły się na to wobec 6796 osób.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA