Sroka, w związku z rozłamem w swoim ugrupowaniu pytana o to, którego Porozumienia jest rzeczniczką - Adama Bielana czy Jarosława Gowina - odparła: - Jestem na pewno rzeczniczką Porozumienia Jarosława Gowina. Nie ulega wątpliwości, że taki mamy stan faktyczny.
Sroka nie ma wątpliwości, że Adam Bielan, który zakwestionował przywództwo Gowina, już od kwietnia "planował swoje działania, szepcząc do ucha Jarosława Kaczyńskiego" i podsycając brak zaufania do lidera partii koalicyjnej.
Bielan, tworząc "alternatywna rzeczywistość", miał przekonywać wydalonych wraz z nim z porozumienia partyjnych kolegów, że Gowin zamierza dokonać przewrotu i przejąć władzę, o czym miały świadczyć m.in. rzekome spotkania Gowina z Tuskiem.
Uważa też, że to właśnie Kaczyński dał Bielanowi "zielone światło" do działań, których celem było przejęcie partii Jarosława Gowina i "przyniesienie na tacy całego Porozumienia".
Rzeczniczka przekonywała, że "nikt nie ma zamiaru działać na szkodę Zjednoczonej Prawicy".
Magdalena Sroka, pytana o usuniecie z partii polityków, którzy poparli Adama Bielana, w tym ministra i dwóch wiceministrów, wyjaśniała, że "panowie złamali statut", i to było powodem tej decyzji.
Porozumienie oczekuje, że premier odwoła polityków, którym partia Jarosława Gowina cofnęła ministerialne rekomendacje. - To jest absolutnie naturalne - oceniła.
Sroka zapewniła, że zgodnie z podjętą w piątek przez zarząd Porozumienia decyzja partia ta nie poprze ustawy o podatku dla mediów, której projekt był przyczyną szeroko zakrojonej akcji "Media bez wyboru".