fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Coraz słabsza partia Zełenskiego

AFP
Większość głosujących w nieformalnym plebiscycie ogłoszonym przez prezydenta poparła jego propozycje. Ale prezydenckiej partii znacznie gorzej poszło w wyborach lokalnych.

– Prawny czy polityczny wpływ wyników tego plebiscytu będzie niewielki. Natomiast w zamyśle autorów miał on wpłynąć na wyniki wyborów – powiedział „Rzeczpospolitej" kijowski analityk Wołodymyr Fesenko.

Jednak według wstępnych rezultatów prezydencka partia Sługa Narodu przegrała miejscowe głosowania do rad wszystkich szczebli i na stanowiska merów we wszystkich większych miastach (Kijów, Charków, Odessa, Dnipro). Ich mieszkańcy wybierali „lokalne elity, lokalne partie i dotychczasowych merów", podsumował jeden z obserwatorów.

W rezultacie żadna partia polityczna nie będzie jednak miała większości w radach największych miast i w obwodach (nawet te lokalne) i do rządzenia nimi będą potrzebne koalicje trzech–czterech a czasami i sześciu–siedmiu stronnictw. Wyjątkiem będzie chyba jedynie obwód winnicki, który zdominowała partia byłego premiera Wołodymyra Hrojsmana.

Sługa Narodu będzie jednak prawdopodobnie jedyną reprezentowaną we wszystkich obwodach Ukrainy, choć najsłabsze pozycje ma na zachodzie kraju (w tarnopolskim i lwowskim). Drugą ogólnokrajową partią pod względem wielkości reprezentacji w lokalnych organach będzie ugrupowanie byłego prezydenta Petra Poroszenki.

W porównaniu z zeszłorocznymi wyborami parlamentarnymi Sługa znacznie jednak stracił (wtedy zdobył bezwzględną większość w parlamencie). – Tamte wybory były jednorazową anomalią i więcej się takie nie powtórzą – uważają jednak w Kijowie, przestrzegając przed porównywaniem do nich obecnych rezultatów.

Ale część obserwatorów zwraca uwagę, że poza stawką dwóch największych, nabiera siły partia Wiktora Medwedczuka, prorosyjskiego polityka i kuma Władimira Putina, Platforma Opozycyjna – Za Życie. – Poparto ją tam, gdzie najbardziej niepokoją się problemem wojny i pokoju oraz rozwoju przemysłu. (...) Ale i w centrum kraju stopniowo rozszerza swą bazę wyborczą, jej program znajduje też poparcie poza jej tradycyjnymi wyborcami w regionach rosyjskojęzycznych – uważa analityk Wołodymyr Kacman.

W rezultacie na południu i południowym wschodzie Ukrainy Platforma dostała około jedną piątą głosów, a w centrum cały czas wykazuje tendencję wzrostową. Jak wszystkie partie ogólnokrajowe, przegrała we wszystkich dużych miastach regionu z lokalnymi ugrupowaniami. Wyjątkiem jest jedynie nadmorski Mykołaiw.

Obserwatorzy uważają, że Medwedczuk powoli odbiera elektorat prezydenckiemu Słudze, gdyż wyborcy czują się oszukani przez to ostatnie ugrupowanie. Stąd też taki spadek poparcia partii prezydenta, głównie na południowym wschodzie kraju, gdzie liczono na szybkie zawarcie pokoju.

– W stosunku do najbliższej władzy, tzn. lokalnej, wyborcy kierują się pragmatyzmem. Natomiast zawyżone oczekiwania mają wobec władz centralnych – uważa Fesenko.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA