fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Czy prezydent otrzyma królewski łańcuch?

fot: shakko/CC 3.0
Wikimedia Commons
Senat rozważa nadanie głowie państwa kopii łańcucha, noszonego przez króla Stanisława Augusta.

Wiosną przyszłego roku wybierzemy nowego prezydenta. Urząd obejmie prawdopodobnie w sierpniu. Czy w dniu zaprzysiężenia na jego ramiona zostanie nałożony łańcuch, zwany Klejnotem Rzeczypospolitej? W środę prace nad tym pomysłem zaczął Senat.

Chodzi o Łańcuch Orderu Orła Białego. W XVIII wieku wraz z samym orderem został ustanowiony przez króla Augusta II Mocnego. Celem łańcucha było wyróżnienie króla jako wielkiego mistrza Orderu Orła Białego i odróżnienie go od innych obdarowanych tym cennym odznaczeniem.

Łańcuch pierwotnie składał się z 24 złotych ogniw emaliowanych i 12 medalionów, przedstawiających Orła Białego, królewskie inicjały i wizerunek Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem. Na łańcuchu zawieszone było brylantowe godło orderowe w kształcie krzyża.

W 1764 roku z okazji koronacji Stanisława Augusta Poniatowskiego warszawski złotnik Joachim Friedrich Jacobson wykonał najbardziej znaną wersję łańcucha, przechowywaną obecnie na Zamku Królewskim. Składa się z 24 emaliowanych ogniw, przedstawiających naprzemiennie Orła Białego, Najświętszą Maryję Pannę i monogram maryjny, czyli ułożone w ornament litery MARIA.

Na łańcuchu zawieszony był też wysadzany brylantami krzyż orderowy, który się nie zachował. Zaginął też drugi łańcuch zrobiony na zlecenie Stanisława Augusta, w całości wysadzany brylantami. Historii łańcucha wcale nie przerwały rozbiory. Własne wersje zamówili rosyjscy carowie jako władcy Królestwa Polskiego.

W II RP łańcuch został oficjalnie przywrócony, uznany za Klejnot Rzeczypospolitej i przyznany naczelnikowi państwa, a potem prezydentowi. Pierwotnie ustawa o ustanowieniu Orderu Orła Białego przewidywała, że klamry łańcucha mają przedstawiać monogram RP w otoku liści dębowych, a medaliony – herby poszczególnych województw.

Wzoru nie zrealizowano, za to Polsce udało się odzyskać od Rosji łańcuch Stanisława Augusta. W 1932 roku Sejm znowelizował przepisy, przyznając królewski łańcuch prezydentowi. Ignacy Mościcki po raz ostatni miał go na sobie w styczniu 1939 roku podczas przyjęcia noworocznego na Zamku Królewskim.

I ten łańcuch miałby trafić do polskiego prezydenta. A ściślej – wykonana przez złotników jego wierna kopia. Tak przewiduje petycja, która trafiła do Senatu. Zdaniem jej autora należy znowelizować ustawę o orderach i odznaczeniach, przywracając łańcuch jako Klejnot Rzeczypospolitej. W piśmie pada sugestia, żeby zdążyć z tym przed zaprzysiężeniem nowego prezydenta.

Petycją zajęła się w środę senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. – Zgłaszam wniosek, żeby zasięgnąć opinii Kancelarii Prezydenta, bo jedyną osobą uprawnioną do noszenia łańcucha byłby prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – powiedział podczas posiedzenia wicemarszałek Senatu prof. Michał Seweryński z PiS. Jego propozycję komisja zaakceptowała jednogłośnie.

To nie pierwszy raz, gdy senatorowie zajmują się nadaniem tego klejnotu prezydentowi. W 1992 roku, podczas prac nad ustawą o orderach i odznaczeniach, Senat zaproponował poprawkę, przywracającą łańcuch. W Sejmie przepadła jednym głosem.

Czy tym razem się uda? – Sam mam podzielone uczucia. Z jednej strony mam szacunek dla historii, z drugiej – sprawowanie władzy stało się mniej dekoracyjne. To sprawa do szerszego omówienia – mówi „Rz" wicemarszałek Seweryński. Dodaje, że jest mało prawdopodobne, by prace nad petycją zakończyły się w tej kadencji Senatu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA