fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Jacek Protasiewicz: Donald Tusk wyjdzie z loży szyderców

Jacek Protasiewicz
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Po powrocie Tusk obieca, że żadne Zbyszki i żadne Jarki nas nie wyprowadzą z UE – mówi poseł PSL-UED Jacek Protasiewicz, były szef sztabu Donalda Tuska.

Jaką rolę będzie pełnił Donald Tusk w polskiej polityce?

Donald Tusk z polityki twitterowej może wrócić do tej prawdziwej. W programie z mojej młodości „Muppet Show" w loży szyderców siedziało dwóch dziadków i rzeczywiście mieli bardzo trafne oceny tego, co się działo na scenie, ale widzowie – w tym ja – emocjonowali się tym, co się dzieje na scenie, a nie w loży szyderców. Myślę, że Donald Tusk wreszcie to zrozumiał. Poza tym, wracając jako szef PO, powinien stać się czynnym politykiem parlamentarnym. Mogę sobie wyobrazić, że trafia do Senatu w miejsce któregoś z senatorów Platformy. Co więcej, wyobrażam sobie, że jak już będzie senatorem, to marszałek Grodzki zaprosi go do objęcia stanowiska marszałka. Będąc politykiem, z niekwestionowaną pozycją międzynarodową i z tytułem marszałka – może uprawiać skutecznie politykę krajową i międzynarodową. Najpierw wyprowadzi Jarosława Kaczyńskiego z równowagi, a następnie sprowadzi go do jego prawdziwego poziomu, czyli do zera.

Czyli Tusk powinien być zaangażowany w pełni?

Tylko to ma sens, nic innego. Powrót do polityki bez objęcia szefostwa w Platformie nie ma również sensu. Najlepszą opcją jest bycie marszałkiem Senatu, czyli trzecią osobą w państwie, która podróżując za granicę, będzie przyjmowana przez największych polityków. Jest oczywiste, że jeżeli Donald Tusk pojedzie do Francji na zaproszenie marszałka francuskiego senatu, to spotka się również z prezydentem Francji, tak samo w przypadku USA. Jeżeli do Polski przyjedzie kanclerz Niemiec, to jest dla mnie oczywiste, że poza premierem i prezydentem, kanclerz spotka się również z marszałkiem Senatu. Na dodatek może zażądać willi na osiedlu rządowym, na Parkowej – tam gdzie mieszka Jarosław Kaczyński, który uciekł przed narodem z Żoliborza. Nic lepszego nie mogę sobie wyobrazić – w sensie skuteczności polskiej polityki, niż to, że sąsiadami przy jednej alejce są Donald Tusk i Jarosław Kaczyński.

Z czym powróci Donald Tusk? Czy skupi się bardziej na gospodarce czy na sprawach społecznych? Teraz głównie krytykuje władzę, a niewiele mówi o tym, jak powinno być.

Przyjedzie z obietnicą, że nikt nas z Unii Europejskiej nie wyrzuci – żadne Zbyszki i żadne Jarki nas nie wyprowadzą z UE. On jest w tej sprawie wiarygodny i uważam, że większość Polaków oczekuje wreszcie polityka, który powie: gwarantuję wam drodzy rodacy, że z UE nas żaden osioł nie wyprowadzi. Poza tym myślę, że przedstawi agendę dla młodych, a sam nie będzie się promował na premiera ani na prezydenta. Raczej powie: Rafał Trzaskowski jest naszym wspólnym kandydatem na prezydenta, Kosiniak-Kamysz na premiera, a Szymon Hołownia na marszałka Sejmu. To się może zmieniać, bo wiadomo, że Szymon Hołownia też bardzo by chciał być prezydentem. Być może Rafał Trzaskowski będzie kandydatem obozu liberalno-lewicowego, co też nie jest złym rozwiązaniem i może pomóc wyjść Biedroniowi i Zandbergowi z zaułka antybalcerowiczyzmu i z zaułka prekarianizmu – to wszystko są poważne problemy. Ale trzeba pamiętać, że to są już problemy byłe, którymi nie żyją młodzi ludzie w Polsce.

współpraca Karol Ikonowicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA