fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Spór o pochowanie Lenina

Lenin kosztuje Rosję ćwierć miliona dolarów rocznie.
Wikimedia
Po raz kolejny w Moskwie wybuchł spór o to, czy należy przenieść ciało wodza bolszewików z mauzoleum na cmentarz.

– Trzeba raz i na zawsze zakończyć tę sprawę (...) pogrzebawszy bolszewickich wodzów według obrządku prawosławnego – oświadczył deputowany Iwan Suchariow z partii Żyrinowskiego.

„Liberalni demokraci" po raz kolejny domagają się likwidacji zarówno leninowskiego mauzoleum na placu Czerwonym, jak i cmentarza znajdującego się za nim, pod murem Kremla. Tam pochowany jest m.in. Stalin i Jurij Gagarin. Samo mauzoleum – jako część zabytkowego zespołu Kremla i placu Czerwonego – znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Dzień wcześniej synod Rosyjskiej Zagranicznej Cerkwi Prawosławnej również wezwał do „uwolnienia placu Czerwonego od szczątków głównego XX-wiecznego prześladowcy".

– Życiem duchowym niech się zajmują, zamiast dolewać oliwy do ognia – zwrócił się do duchownych wiceprzewodniczący parlamentu Władimir Kaszin z partii komunistycznej. Obecnie komuniści podkreślają swoją życzliwość dla Cerkwi prawosławnej, ale przyjaźń się kończy, gdy tylko hierarchowie proponują usunięcie szczątków Włodzimierza Lenina z centrum Moskwy. Wtedy komuniści grożą wyprowadzeniem ludzi na ulice.

Sześć lat temu na przykład szef wydziału współdziałania z siłami zbrojnymi Moskiewskiego Patriarchatu protojerej Dmitrij Smirnow wezwał wiernych, by modlili się w intencji zniszczenia „tego, co zostało z uzurpatora". Wcześniej obecny minister kultury, a ówczesny zwykły deputowany partii rządzącej, Władimir Miedinski przyznał, że w mauzoleum leży „nie więcej niż 10 proc. całego ciała Lenina". Mimo mizerności szczątków Rosja co roku wydaje ok. ćwierć miliona dolarów na „medyczno-biologiczne prace mające na celu utrzymanie kształtu, jaki Lenin miał za życia".

Dyskusje, co z nim robić, zwyczajowo wybuchają, gdy zbliża się rocznica jego śmierci (21 stycznia) lub urodzin (22 kwietnia). Według badań socjologicznych od dziesięciu lat jedynie około 25–27 proc. Rosjan chciałoby, by Lenin nadal leżał w mauzoleum (w 1990 – 67 proc.). Ostateczna decyzja, co robić z resztkami wodza rewolucji, należała i należy do prezydenta, ten jednak od czasu objęcia władzy w 2000 roku kilkanaście razy zmieniał zdanie w tej sprawie.

Na początku rządów Putina, w 2001 roku, agencja Interfax informowała, że chciałby on usunięcia ciała z mauzoleum – ale „po pewnym czasie". Bał się bowiem silnej jeszcze opozycji komunistycznej. Część moskiewskich politologów sądziła, że Putin każe usunąć Lenina w 2007 roku, ostatnim swojej drugiej kadencji. Nic takiego się nie stało. Od powrotu do władzy w 2012 roku Putin nadal nie może się zdecydować, co zrobić z wodzem bolszewików. W 2012 roku zwrócił się do swoich współpracowników: „Mówią, że mauzoleum jest niezgodne z tradycją. Dlaczego? Spójrzcie tylko na relikwie świętych w Ławrze Peczerskiej [w Kijowie]". Porównanie resztek Lenina z relikwiami religijnymi wywołało wybuch wściekłości rosyjskich nacjonalistów (którzy zdążyli założyć organizację pod nazwą „Wynieść Lenina!") i części prawosławnego duchowieństwa.

Cztery lata później prezydent doszedł jednak do wniosku, że Lenin i bolszewicy „podłożyli bombę atomową pod nasz rosyjski dom". Ale wódz nadal pozostaje w mauzoleum.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA