fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

KORWiN chciał podebrać posłów Kukiza

Fotorzepa, Marcin Zubrzycki
Janusz Korwin-Mikke chce, by jego ugrupowanie zaistniało w Sejmie. Jego działacze próbują przekonać kilku posłów Kukiz'15 do zmiany barw.

KORWiN w wyborach parlamentarnych zdobył 4,76 proc. głosów, co nie pozwoliło na przekroczenie progu wyborczego i wejście do Sejmu. Wynik ten zagwarantował partii subwencję w wysokości kilku milionów złotych rocznie. Tych pieniędzy nie ma ruch Pawła Kukiza, który celowo zrezygnował z dotacji z budżetu państwa.

Kilku posłów Kukiza jest z tego niezadowolonych, a to – jak ustaliła „Rzeczpospolita" – spowodowało, że szansę zwietrzyła partia KORWiN, która ma pieniądze, ale nie ma reprezentacji w parlamencie.

Jak wynika z naszych informacji, wiceszef KORWiN Przemysław Wipler przekonuje kilku posłów Kukiz'15 do opuszczenia formacji i stworzenia koła parlamentarnego pod szyldem KORWiN.

Z naszych informacji wynika, że chodzi o Jacka Wilka z Kongresu Nowej Prawicy, Bartosza Józwiaka z Unii Polityki Realnej, Rafała Wójcikowskiego i Tomasza Rzymkowskiego. Dwaj ostatni są powiązani ze Stowarzyszeniem KoLiber.

– Dwóch posłów to potwierdziło. Znam dokładnie szczegóły, warunki i wiem, co konkretnie zostało im obiecane – mówi „Rzeczpospolitej" ważny poseł Kukiz'15. – Wipler rozmawiał nie tylko z naszymi posłami, ale też z innymi. Chce mieć jakiegokolwiek posła w Sejmie, żeby mieć do niego wejście i uzasadnienie obecności w mediach.

Nie chce jednak zdradzić szczegółów i uważa, że żaden poseł Kukiz'15 nie rozważa przejścia pod szyld partii KORWiN.

Przemysław Wipler nie zaprzecza rozmowom z posłami od Kukiza, ale nie potwierdza składania im konkretnych propozycji.

– Jedyni posłowie, którzy nie zagłosowali za podniesieniem podatków, są w Klubie Kukiz'15 – mówi wymijająco. – Jacek Wilk oficjalnie poparł naszego kandydata Szczepana Barszczewskiego w wyborach uzupełniających do Senatu.

– Niektóre pomysły partii KORWiN są dobre, dlaczego takich nie popierać? – pyta z kolei Wilk, który zarówno o Wiplerze, jak i całej jego partii mówił pochlebnie w rozmowie sprzed kilku tygodni z portalem wPolityce.pl. Nasi rozmówcy twierdzą, że wszyscy nagabywani przez Wiplera odrzucili ofertę.

– Wszyscy go znają i wiedzą, jak się kończy współpraca z nim. Poza pieniędzmi nie ma nic do zaoferowania – zapewnia jeden z posłów, który otrzymał ofertę.

Gdyby partii KORWiN udało się stworzyć w Sejmie koło poselskie liczące 15 posłów, mogłaby mieć reprezentanta w Konwencie Seniorów. Konwent opiniuje plany prac Sejmu, porządku dziennego posiedzeń i ich terminy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA