fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Opozycja chce stworzyć komisję dla kontrowersyjnej senator

Ryszard Staroń - Zasoby własne
Lidia Staroń ma stanąć na czele nowej komisji w izbie. Część kontrolującej Senat opozycji nie jest zachwycona.

Komisja Petycji – to nowy organ, który pojawi się w Senacie. Ma powstać po podziale obecnej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Projekt zmiany regulaminu wnieśli senatorowie z rządzącej izbą opozycji, a przedstawicielem wnioskodawców jest Krzysztof Kwiatkowski z Koła Senatorów Niezależnych.

Przekonuje, że powstanie nowej komisji jest uzasadnione merytorycznie.

– Komisja Praw Człowieka jest jedną z najbardziej obciążonych. Liczba projektów dotyczących wymiaru sprawiedliwości jest znaczna i często wywołuje ożywioną dyskusję – mówi Kwiatkowski. – Trudno pogodzić to z pracą nad petycjami, bo zainteresowanie obywateli ich zgłaszaniem rośnie. W ciągu dwóch i pół miesiąca od wyborów wpłynęło 38 petycji, niemal połowa tego, co w całym 2018 roku – dodaje.

Komisja zajmująca się wyłącznie petycjami funkcjonuje też w Sejmie, a jej powołanie w Senacie nie budzi większych kontrowersji. Co innego osoba potencjalnej przewodniczącej – Lidii Staroń, szefowej Koła Senatorów Niezależnych.

W latach 2005–2015 była posłanką PO, po czym odeszła z tej partii i dwukrotnie udała jej się już trudna sztuka wejścia do Senatu z własnego komitetu. Jest znana z działań na rzecz osób pokrzywdzonych przestępstwami, a przede wszystkim z walki z nieprawidłowościami w spółdzielniach mieszkaniowych.

Informacja o tym, że ma pokierować komisją, wciąż jest nieoficjalna. – Przed powołaniem komisji trudno rozmawiać o kandydaturach – ucina Krzysztof Kwiatkowski.

Podobnie mówi sama Staroń. – Od lat zajmuję się sprawami zwykłych ludzi, a petycje wpisują się w tę tematykę. Nie można jednak mówić o komisji, której nie ma – podkreśla.

To, że jej kandydatura jest najpoważniej brana pod uwagę, potwierdziliśmy w kilku źródłach. I budzi ona kontrowersje u części rządzącej Senatem opozycji. – Taka posada po ostatnich głosowaniach? Wątpliwy pomysł – mówi jeden z nich.

Chodzi o to, że Staroń od lat uchodzi za osobę sympatyzującą z PiS. Na początku kadencji można było odnieść wrażenie, że dystansuje się od partii rządzącej. W głosowaniu nad kandydaturą Tomasza Grodzkiego na marszałka Senatu wstrzymała się od głosu, a wcześniej stanęła na czele koła, w którym oprócz Kwiatkowskiego jest też słynący z antypisowskich poglądów Wadim Tyszkiewicz.

W ubiegłym tygodniu Staroń zagłosowała jednak razem z PiS w sprawie ustawy o sądach, zwanej przez opozycję kagańcową. Wcześniej za sprawą Koła Senatorów Niezależnych PiS wygrało w Senacie głosowanie nad wnioskiem formalnym dotyczącym wyboru przedstawicieli do KRS.

Dlaczego więc Staroń ma dostać fotel szefowej komisji? – To gest dla mocno rozpychającego się Koła Senatorów Niezależnych – mówi nieoficjalnie jeden z senatorów KO.

Zauważa, że koło ma duże aspiracje, a przy obecnej kruchej przewadze opozycji w izbie może być języczkiem u wagi. Podobną rolę mogą pełnić też inne niewielkie kluby, przykładowo PSL, który w ubiegłym tygodniu przyczynił się do przyjęcia przez Senat specustawy o afrykańskim pomorze świń, wprowadzającej kontrowersyjne kary za utrudnianie polowań.

Wszystkie mniejsze kluby poza Kołem Senatorów Niezależnych posiadają mają jednak swojego wicemarszałka. – Zwiększa to ich podmiotowość, z kolei niezależnych trzeba będzie zaspokoić – mówi jeden z senatorów.

Wśród polityków znających sytuację w Kole Senatorów Niezależnych można spotkać też jednak pogląd, że kandydatura Lidii Staroń pojawiła się po prostu dlatego, że jest dobrze przygotowana do objęcia Komisji Petycji. – Ona sama nie jest specjalnie zainteresowana tą funkcją – mówi jeden z nich.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA