Szef ukraińskiego rządu Ołeksij Honczaruk nagle znalazł się w centrum uwagi wszystkich najważniejszych mediów w kraju. To za sprawą trzech nagrań, które w środę wieczorem i w czwartek nad ranem, jedno po drugim, anonimowy autor wrzucał do sieci. Chodzi o spotkanie premiera i kilku członków rządu z kierownictwem Narodowego Banku Ukrainy, do którego doszło jeszcze 16 grudnia. To miała być nieformalna narada przed planowanym na poniedziałek, noworocznym sprawozdaniem składanym prezydentowi. Najmniej zaskakuje fakt, że wszyscy bohaterowie nagrania rozmawiają między sobą wyłącznie po rosyjsku, w kraju, gdzie Rosję oficjalnie uznaje się za agresora i okupanta.