Reklama

Jakub Banaś: Jarosław Kaczyński potrzebuje NIK przed wyborami

- Dlaczego Jarosław Kaczyński chce koniecznie doprowadzić, by NIK wrócił na łono PiS-u? Prawdopodobnie, przynajmniej przed powrotem Tuska, naprawdę planował wybory na wiosnę. Widzi, że z Polskiego Ładu są nici propagandowe - uważa Jakub Banaś.

Aktualizacja: 28.07.2021 08:10 Publikacja: 28.07.2021 07:27

Jakub Banaś

Jakub Banaś

Foto: PAP/Artur Reszko

Dyrektor Izby Skarbowej w Krakowie Tadeusz G. oraz społeczny doradca prezesa NIK, prywatnie jego syn Jakub Banaś zostali zatrzymani przez CBA do śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku - informuje CBA. Z kolei prokurator generalny wystąpił do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia.

- Zatrzymanie nastąpiło zaraz po wyjściu z kontroli granicznej. Muszę podkreślić, że zachowanie agentów było profesjonalne i kulturalne, od momentu zatrzymania, do momentu wypuszczenia w Białymstoku - mówił w rozmowie z TVN24 Jakub Banaś.

- Zatrzymanie było spektakularne i to jest już zupełnie inna sprawa. Było kilkunastu uzbrojonych funkcjonariuszy na lotnisku. Później jechałem w konwoju czterech samochodów - trzech cywilnych i karetki pogotowia. Czułem się jak Pablo Escobar - dodał.

Jakub Banaś usłyszał m.in. zarzuty wyłudzenia dofinansowania i fałszowania dokumentów, jego żona Agnieszka usłyszała zarzuty współudziału w przestępstwach popełnionych przez męża.

- Podkreślam bardzo mocno, bo to w mediach nie wybrzmiało, że nie przyznaliśmy się do stawianych zarzutów. Postępowanie jest objęte tajemnicą śledztwa. Nie będę komentował zarzutów, ani ich treści. Wszystkie dotacje wykonywaliśmy zgodnie z umowami - powiedział syn szefa NIK.

Reklama
Reklama

- Wierzę w sprawiedliwość. Wierzę, że sądy są niezależne, jeszcze. Nie boję się tej sprawy - zadeklarował.

- Zatrzymanie i wniosek o pozbawienie immunitetu mają kontekst polityczny. Tak to trzeba rozpatrywać. Chodziło o to, aby na opozycji wywrzeć presję medialną i moralną, by zagłosowali za ściągnięciem immunitetu. Żeby pokazać, że Banasie to przestępcy - przekonywał Jakub Banaś. 

- Marian Banaś jest szefem instytucji, która jest ostatnim bastionem w tym państwie patrzenia władzy na ręce, kontrolowania pieniędzy - mówił. - Jestem absolutnie za tym, aby Marian Banaś zmierzył się z wymiarem sprawiedliwości, ale chodzi o czas. Chodzi też o dobro publiczne. Dla dobra kraju najważniejsze jest, aby pozostał szefem NIK-u - dodał.

Jak przebiegał proces od chwalenia Mariana Banasia do pojawienia się głosów, że powinien podać się do dymisji? - Było kilka ważnych etapów. Pierwszy polegał na wymyśleniu Mariana Banasia jako prezesa NIK-u. To był pomysł Jarosława Kaczyńskiego. Pojawił się Mariusz Kamiński, który miał zupełnie inny pomysł. To jest klucz - ocenił Jakub Banaś.

- Jarosław Kaczyński jest dobrym strategiem, choć uważam, że w sprawie Banasia popełnił szereg błędów - mówił.

- Dlaczego Jarosław Kaczyński chce koniecznie doprowadzić, by NIK wrócił na łono PiS-u? Prawdopodobnie, przynajmniej przed powrotem Tuska, naprawdę planował wybory na wiosnę. Widzi, że z Polskiego Ładu są nici propagandowe - powiedział.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama