fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Poseł KO: Kaczyński powinien przeprosić Polki, które zostały poniżone

poseł PO Robert Kropiwnicki
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- PiS robi wszystko, żeby nie dopuścić do debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego - ocenił poseł KO Robert Kropiwnicki. Jego zdaniem, prezes PiS powinien odpowiedzieć na pytanie, czyje polecenia wykonuje policja - ministra, komendanta czy wicepremiera? - Uważamy, że Kaczyński powinien mieć odwagę (...) przeprosić posłanki, które zostały poniżone, Polki, które zostały poniżone i wszystkich Polaków, których atakowała polska policja w ostatnich tygodniach - oświadczył polityk.

Na konferencji prasowej w Sejmie poseł Paweł Olszewski ocenił, że na ulicach miast, w tym Warszawy, policja zachowuje się skandalicznie, w sposób nieadekwatny do sytuacji. - Bezpośrednio za tę całą sytuację odpowiada premier Kaczyński. Chcemy umożliwić panu premierowi zdjęcie z niego odpowiedzialności, pozbycie się go z funkcji wicepremiera ds. bezpieczeństwa - dodał.

Protesty Strajku Kobiet w Polsce rozpoczęły się po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Zdaniem polityka PO, są one "w sposób bezpośredni" związane z działaniami Jarosława Kaczyńskiego.

Czytaj także:
Protesty Strajku Kobiet. Rzeczniczka PiS: Te panie mogłyby konkurować z chuliganami stadionowymi

- Nie byłoby tych protestów, gdyby nie haniebny wyrok Trybunału Konstytucyjnego, pseudotrybunału gastronomicznej przyjaciółki premiera Kaczyńskiego, stąd domagamy się, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbyła się debata nad wotum nieufności wobec Jarosława Kaczyńskiego jako tego, który w stu procentach jest odpowiedzialny za te skandaliczne sytuacje, które niestety stawiają Polskę w bardzo trudnej sytuacji, bowiem te obrazki są jakby żywcem wyciągnięte z telewizji białoruskiej - powiedział Paweł Olszewski.

Poseł Robert Kropiwnicki oświadczył, że regulamin Sejmu stwierdza, iż wotum jest rozpatrywane nie wcześniej niż po siedmiu dniach na kolejnym posiedzeniu od dnia złożenia wniosku. - Wniosek złożyliśmy 20 listopada - powiedział podkreślając, że po 27 listopada wniosek powinien być natychmiast rozpatrywany, ale 28 listopada odpowiedni punkt nie został wprowadzony do porządku obrad.

Dowiedz się więcej:
Wniosek opozycji o odwołanie Jarosława Kaczyńskiego. "Jest chory z nienawiści"

Polityk dodał, że na 4 grudnia planowane jest posiedzenie. - Zapowiedzi frakcji rządzącej mówią o tym, że nie będzie on (wniosek ws. Kaczyńskiego - red.) również rozpatrywany na tym posiedzeniu - zaznaczył.

- To wszystko pokazuje, jak bardzo boją się odpowiedzialności, jak unikają tego, żeby móc powiedzieć Polakom, kto odpowiada w Polsce za bezpieczeństwo - za bezpieczeństwo na ulicach, za bezpieczeństwo zdrowotne; kto chroni Polaków w szpitalach? Komu podlega polska policja? Czy policja wykonuje decyzje ministra, komendanta czy wicepremiera? - mówił Kropiwnicki.

Jego zdaniem, na te pytania powinien odpowiedzieć podczas debaty nad odwołaniem go z funkcji wicepremier Jarosław Kaczyński.

Czytaj także:
Stołeczna policja do senatora Platformy: Plotki, że chce pan wygryźć marszałka Grodzkiego

- Niestety, PiS robi wszystko, żeby do tej debaty nie dopuścić. Chcą uniknąć odpowiedzialności i odpowiedzi na te kluczowe pytania - ocenił poseł, dodając: - Będziemy te pytania stawiać do skutku.

- Uważamy, że Kaczyński powinien mieć odwagę wyjść i powiedzieć Polakom, że on za to wszystko odpowiada i przeprosić posłanki, które zostały poniżone, Polki, które zostały poniżone i wszystkich Polaków, których atakowała polska policja w ostatnich tygodniach - oświadczył poseł Platformy. Wyraził oczekiwanie, że wniosek o wotum nieufności wobec wicepremiera Kaczyńskiego zostanie wprowadzony do porządku obrad Sejmu i że prezes PiS odpowie na stawiane przez KO pytania.

- Polacy potrzebują tej prawdy - ocenił.

- Wiemy, że te wszystkie brutalne ataki policji zaczęły się po wystąpieniach Kaczyńskiego, że to Kaczyński dał sygnał do brutalnych, ostrych działań policji pod pretekstem najpierw ochrony kościołów, a później tak naprawdę pod pretekstem ochrony siebie. A gdy było groźnie, to sam kazał się ewakuować i wyjechał w kamizelce kuloodpornej z Warszawy - a z Polski myślę, że za czas jakiś - powiedział poseł Kropiwnicki.

Odniósł się w ten sposób do doniesień "Gazety Wyborczej", wedle której w czasie protestów pod domem Jarosława Kaczyńskiego prezes PiS został ewakuowany przez ochraniających go ludzi.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska zdementowała te twierdzenia informując, że 30 października podczas demonstracji prezes PiS był w domu. "Doniesienia o wyjeździe poza Warszawę i kamizelce kuloodpornej są wierutną bzdurą. Przestańcie kłamać!" - napisała w mediach społecznościowych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA