fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

O wywiezieniu Nawalnego do Niemiec zdecydował telefon z Kremla

AFP
Decyzja o zwolnieniu polityka Aleksieja Nawalnego ze szpitala w Omsku na leczenie za granicą zapadła bezpośrednio na Kremlu - pisze Reuters.

Agencja powołuje się na źródło ze szpitala w Omsku, gdzie trafił Aleksiej Nawalny po zasłabnięciu na pokładzie samolotu.

- Siedzieliśmy w gabinecie w szpitalu, kiedy przyszedł telefon z Kremla i powiedziano nam, żeby zwolnić pacjenta… i rozpoczęto pracę. Wszyscy odetchnęli z ulgą - mówi źródło.

Rzecznik prasowy Kremla dementuje tę informację. Zapewnił, że administracja prezydenta Putina nie ingerowała w leczenie Nawalnego.

- Kreml nie zajmuje się leczeniem pacjentów. Nie jesteśmy lekarzami - skomentował krótko Pieskow.

Tymczasem laboratoria w Szwecji i Francji niezależnie od siebie potwierdziły wcześniejsze ustalenia laboratorium Bundeswehry, które "ponad wszelką wątpliwość" stwierdziło, że rosyjski opozycjonista został otruty środkiem trującym z grupy Nowiczoków.

O najnowszych wynikach badań francuskiego laboratorium rosyjskiego prezydenta Władimira Putina poinformował dziś telefonicznie sam Emmanuel Macron.

Putin odparł, że "gołosłowne i niczym nie poparte oskarżenia strony rosyjskiej w sprawie Nawalnego są niewłaściwe".

Nawalny, główny rosyjski krytyk Władimira Putina,  stracił przytomność na pokładzie samolotu, którym z Tomska wracał do Moskwy.

Po awaryjnym lądowaniu maszyny nieprzytomny trafił do szpitala w Omsku, gdzie - według nieoficjalnych wiadomości - w jego organizmie znaleziono substancję niebezpieczną dla Nawalnego, ale i dla otoczenia.

Później jednak lekarze zaprzeczyli tej informacji, twierdząc, że ani we krwi, ani w moczu mężczyzny nie znaleziono toksycznych substancji, a utrata przytomności mogła nastąpić w wyniku zaburzeń metabolicznych, takich jak spadek poziomu cukru we krwi.

Julia Nawalna, żona opozycjonisty, w piśmie do Putina zażądała wydania zgody na transport męża do Niemiec. Na lotnisku w Omsku prawie dobę czekał na Nawalnego medyczny samolot, wysłany przez berliński szpital Charité, który zadeklarował udzielenie pomocy.

Ostatecznie Nawalny został przewieziony do szpitala Charité w Berlinie. Przez kilkanaście dni utrzymywany był w stanie śpiączki farmakologicznej.

W ciągu ostatnich kilku dni stan Rosjanina się poprawił i został on wybudzony ze śpiączki.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA