fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

O. Maciej Zięba: Jak uratować polskie społeczeństwo obywatelskie

EAST NEWS, Daniel Gnap
Pola konfrontacji zostały zdefiniowane przez ekstremistów z prawej i lewej strony oraz tych polityków, którzy są zainteresowani podtrzymywaniem, a nawet zaostrzeniem konfliktów, a miejsce niezbędnej w demokracji debaty zastąpiły epitety dowodzące, że ci inni są „nie-ludem", trzeba ich więc wykluczyć ze wspólnoty.

Kolejne wybory za nami. Rządzący ogłosili swoje zwycięstwo, gdyż utrzymali swego przedstawiciela na najwyższym urzędzie Rzeczypospolitej. Opozycja chwali się sukcesem, bo udało się jej wykreować nowego lidera i zmobilizować aż 49 proc. wyborców. Klasa polityczna III Rzeczypospolitej nie od dziś ogłasza swoje tryumfy (ostatnie wybory parlamentarne za sukces uznały i PiS, i PO, i Lewica, i PSL), a podobnie rzecz się ma w wielu zachodnich demokracjach. Żyjemy więc w demokracjach, w których kratos, czyli władza, czuje się nieźle, ale demos, lud, miewa się gorzej.




Równia pochyła

Politycy bowiem może i wygrywają, ale przegrywają zwykli obywatele, bo władza, coraz bardziej skupiona na sobie, odrywa się od społecznych realiów, a przez to coraz bardziej staje się zależna od populistycznych nastrojów, ergo – coraz bardziej labilna. W roku 2020 nie trzeba było przejechać ciężarnej zakonnicy na pasach – że odwołam się do znanej metafory Adama Michnika – aby przegrać ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA