Reklama

Bolsonaro już oficjalnie prezydentem Brazylii

Jair Bolsonaro, były kapitan brazylijskiej armii, uważany za polityka skrajnie prawicowego i porównywany do prezydenta USA Donalda Trumpa, został zaprzysiężony w Brasilii na prezydenta kraju.

Aktualizacja: 01.01.2019 19:41 Publikacja: 01.01.2019 17:14

Bolsonaro już oficjalnie prezydentem Brazylii

Foto: AFP

arb

63-letni Bolsonaro w II turze wyborów prezydenckich wyraźnie wygrał z kandydatem lewicowej Partii Pracujących (PT), Fernando Haddada. W czasie kampanii prezydenckiej Bolsonaro w trakcie jednego z wieców został raniony nożem. Mimo iż w ostatnich tygodniach kampanii wracał do zdrowia w szpitalu, zdecydowanie wygrał wybory.

Bolsonaro w czasie kampanii obiecywał Brazylijczykom walkę z korupcją i przestępczością.

Jego przeciwnicy polityczni zarzucają mu jednak rasizm, homofobię i mizoginię - wskazując na dowodzące takich poglądów wypowiedzi nowego prezydenta.

W inauguracji Bolsonaro brał udział m.in. sekretarz stanu USA Mike Pompeo, a także premier Węgier Viktor Orban (jedyny europejski przywódca obecny na uroczystości) oraz premier Izraela, Benjamin Netanjahu.

Bolsonaro ostentacyjnie nie zaprosił na inaugurację lewicowych przywódców Kuby, Nikaragui i Wenezueli.

Reklama
Reklama

Bolsonaro, który przed objęciem urzędu prezydenta siedmiokrotnie zasiadał w brazylijskim parlamencie, jest członkiem Partii Socjalliberalnej (PSL), która jest drugą największą siłą w brazylijskim parlamencie.

Zanim został politykiem, Bolsonaro pełnił służbę w brazylijskiej armii - był żołnierzem wojsk desantowo-szturmowych, dosłużył się stopnia kapitana. W brazylijskim Kongresie Bolsonaro bronił interesów armii. Okres, w którym Brazylią rządziła wojskowa junta, Bolsonaro nazywał "chwalebnym czasem".

Polityka
USA i Rosja blisko porozumienia w sprawie przedłużenia traktatu nuklearnego
Polityka
„Zbyt kusząca historia dla KGB”. Kim jest białoruska kochanka Jeffreya Epsteina
Polityka
Donald Trump znów sugeruje, że mógłby zostać prezydentem po raz trzeci
Polityka
Administracja Donalda Trumpa nadal szuka dowodów na sfałszowanie wyborów w USA?
Polityka
Francja przed diabelskim wyborem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama