fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wiemy kto narysuje Polakom nowe godło

Godło będzie musiał wymienić m.in. Sejm. Złote mają stać się całe nogi orła, a nie tylko szpony
Fotorzepa/Jerzy Dudek
„Rzeczpospolita” poznała nazwisko autora nowych wersji polskiego godła.

Aleksander Bąk to twórca grafiki użytkowej z Poznania. Jego nazwisko jest dotąd znane głównie specjalistom, ale Ministerstwo Kultury dało mu szansę przejścia do historii. To on ma stworzyć załączniki graficzne do ustawy o symbolach państwowych, czyli w praktyce narysować polskie godło w kilku wersjach.

Załączniki do wymiany

O tym, że Ministerstwo Kultury pracuje nad ustawą, pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej”. Ma zastąpić obecną ustawę o godle, barwach i hymnie, która ze zmianami obowiązuje od 1980 roku i jest krytykowana przez specjalistów. Powodem są m.in. załączniki zawierające wzór godła i barw narodowych.

Godło jest tam tylko wersji rysunkowej, przypominającej płaskorzeźbę. Kto chce użyć tego wzoru, musi skorzystać z fotografii albo narysować go na nowo. To za mało w epoce grafiki komputerowej, szczególnie że problem jest też z barwami narodowymi. W załączniku do ustawy zapisano je w rzadko stosowanej tzw. przestrzeni CIELUV. Powoduje to problemy z odwzorowaniem kolorów, a wielu grafików niefortunnie przekłada czerwień na odcień buraczkowy.

Jakie konkretnie załączniki stworzy Aleksander Bąk? Nie chciał rozmawiać o tym z „Rzeczpospolitą”, odsyłając do resortu kultury. A ten dość ogólnie informuje, że „prace mają na celu dostosowanie wzorów symboli (godła i barw) do aktualnych technologii”.

Z naszych informacji wynika, że artysta ma stworzyć elektroniczną wersję przestrzenną godła. Czyli w praktyce plik z obecnie obowiązującym rysunkiem, który będzie można powiększać i pomniejszać. Powstać mają też nowe oficjalne wersje godła: płaska (czyli bez cieniowania, charakterystycznego dla rysunku) oraz czarno-biała obrysowa. Artysta ma na nowo określić współrzędne barw narodowych pod kątem nadruku na różnych materiałach.

W swoich pracach bazuje oczywiście na obowiązującym wzorze z 1927 roku Zygmunta Kamińskiego, nie oznacza to jednak, że nie wprowadzi zmian. Skrzydła orła, które obecnie wcale nie są identyczne, mają stać się lustrzanymi odbiciami. Korona dostanie prześwity, a złote mają stać się całe nogi orła aż do kolan, a nie tylko szpony, jak teraz.

Ministerstwo Kultury informuje, że „wykonawca został wybrany w ramach zapytania ofertowego, które zostało skierowane do 11 podmiotów”. Wartość zamówienia wynosi około 100 tys. zł, a 200 tys. zł resort zapłaci za opracowanie załączników muzycznych do ustawy.

Jak zagrać Mazurka

Z nim też jest problem. Obecnie Mazurek Dąbrowskiego jest rozpisany tylko na głos, fortepian i głos z fortepianem. Oznacza to, że chóry i orkiestry muszą posiłkować się nieoficjalnymi opracowaniami. W dodatku autor obecnego załącznika, legendarny teoretyk muzyki Kazimierz Sikorski, wszystkie nuty zapisał w F-dur, tonacji prostej dla pianistów, lecz niewykonalnej dla wielu wokalistów. Autorem nowych załączników będzie Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, a znajdzie się w nich znacznie więcej partytur. – Zostaną przygotowane opracowania na składy: orkiestra symfoniczna, chór i orkiestra symfoniczna, chór, mała orkiestra symfoniczna, orkiestra kameralna, głos solo z fortepianem, orkiestra dęta. Inne możliwe składy są jeszcze przedmiotem dyskusji – informuje Adelina Kumor z działu promocji NIFC. – Tonacja lub ewentualnie alternatywne tonacje do wyboru zostaną ustalone w drodze dyskusji z ekspertami (muzykami, muzykologami i historykami) specjalizującymi się w problematyce źródeł hymnu – dodaje.

Załącznikami do ustawy mają też stać się nagrania, nad którymi pracuje NIFC z udziałem Wojska Polskiego, a ściślej Garnizonu Warszawa.

Kiedy ustawa będzie gotowa? Załączniki mają powstać jeszcze w tym roku, jednak NIFC nie ukrywa, że realny termin opracowania nagrań to pierwszy kwartał 2019 roku.

Na razie Ministerstwo Kultury ogłosiło na swojej stronie internetowej „prekonsultacje”, których celem jest wciągnięcie Polaków w prace nad ustawą. Pyta w nich m.in. o to, czy dozwolone powinno być umieszczanie na fladze nazw miejscowości, co kibice robią często podczas wydarzeń sportowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA