fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Barbara Nowacka: Zrobiłam wszystko, co mogłam i dotrzymałam słowa

Fotorzepa/Marian Zubrzycki
Nie sądziliśmy, że projekt obywatelski zostanie odrzucony przez nieudolność opozycji. Niestety opozycja parlamentarna zawiodła - mówi Barbara Nowacka, przewodnicząca Inicjatywy Polskiej.

Dlaczego po przegranej walce w Sejmie o projekt „Ratujmy Kobiety” wyjechała pani na ferie?

Barbara Nowacja, Inicjatywa Polska: Prezentowałam projekt sejmowy „Ratujmy Kobiety”, pod którym przez trzy miesiące z wolontariuszkami i wolontariuszkami i zbieraliśmy podpisy. Nie jestem parlamentarzystką i nie mam wpływu na kalendarz sejmowy, czyli kiedy projekt będzie procedowany. Nie sądziliśmy, że projekt obywatelski zostanie odrzucony przez nieudolność opozycji. Niestety opozycja parlamentarna zawiodła. Jeśli mam do wyboru biegać po mediach i krytykować ich, lub spędzić czas z dziećmi, tak jak im to obiecałam, to wybieram wcześniej zaplanowany wyjazd na ferie. Nie jestem Jarosławem Kaczyńskim, który poświęca się tylko polityce. Łączę życie rodzinne z pracę zawodową i aktywnością społeczno-polityczną.

Ale po tym, jak projekt o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie przepadł w Sejmie, pani jak gdyby nigdy nic jedzie na urlop.

Nie ja zawaliłam, ale posłowie PO i Nowoczesnej. Zrobiłam wszystko, co mogłam i dotrzymałam słowa tym, o prawa których walczę. Musiałam też dotrzymać słowa dzieciom, którym obiecałam wcześniej rodzinny wyjazd. Jestem przecież przede wszystkim mamą.

Platforma Obywatelska nigdy nie chciała naruszenia status quo ws. prawa aborcyjnego. A i w Nowoczesnej są politycy o poglądach konserwatywnych. Skąd zaskoczenie głosowaniem nad projektem.

PO chciała zwiększenia dostępności do produktów antykoncepcyjnych, antykoncepcji awaryjnej, edukacji seksualnej. Mieliśmy jasną deklarację z klubów poselskich PO i Nowoczesnej, że będą głosować za dalszym procedowaniem projektu obywatelskiego. Nikt nie każe nikomu głosować wbrew sumieniu. Ale projekty obywatelskie nie powinny być odrzucane. Opozycja bierze pieniądze za swoją pracę w Sejmie i powinna wiedzieć, nad czym głosuje. A głosowanie było nad dalszymi pracami.

Cała rozmowa w jutrzejszej "Rzeczpospolitej"

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA