fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Zawisza: Homoseksualizm? Perwersyjny wybór moralny, a nie choroba

Artur Zawisza
rp.pl
Homoseksualistów powinno się leczyć, o ile jest to jednostka chorobowa. Bardzo często to jednak fałszywy, perwersyjny wybór moralny, a nie choroba - powiedział Artur Zawisza, wiceprezes Ruchu Narodowego, gość Jacka Nizinkiewicza w programie "RZECZoPOLITYCE".

Robert Winnicki z Ruchu Narodowego powiedział w połowie czerwca w programie #RZECZoPOLITYCE, że gdyby jego dziecko było homoseksualistą, próbowałby je wyleczyć. - Bywają różne przypadłości. Homoseksualizm to pewna niepełnosprawność. Jest to pewna dysfunkcja - mówił.

Artur Zawisza pytany o słowa lidera Ruchu Narodowego powiedział Jackowi Nizinkiewiczowi, że homoseksualistów powinno się leczyć wtedy, gdy jest to jednostka chorobowa. - Bardzo często to jednak fałszywy, perwersyjny wybór moralny, a nie choroba - dodał.

Zawisza na pytanie o słowa papieża Franciszka o tym, że katolicy powinni przeprosić gejów za ich marginalizację, odpowiedział, że jeśli ktoś był brutalny w słowach i uczynkach, może przepraszać. - Ale papież nie zmienił oceny moralnej gejów - powiedział Artur Zawisza. - Nie posuwam się nigdy do słów nienawiści wobec tej grupy, ale oczywiście zdarzają się postawy niedelikatne. I należy przepraszać. Ale dziwne, że papież tak stawia nauki Kościoła. Wydaje się, że jest wiele poważniejszych problemów - dodał.

Artur Zawisza skomentował także decyzję Wielkiej Brytanii o wyjściu z Unii Europejskiej. W czwartkowym referendum opowiedziało się za tym 51,9 proc. Brytyjczyków. W kraju pojawiły się głosy o wyjściu z Unii Europejskiej Polski.

- Referendum ws. Polexitu? Jesteśmy gotowi na taki krok, bo Brytyjczycy pokazali, że historia może toczyć się na nowo. UE to nie jest rower, na którym trzeba pedałować cały czas do przodu, bo się przewróci. Otóż, rowerek się przewrócił i teraz trzeba zdecydować, co dalej - powiedział Artur Zawisza. - Cameron nie okazał się ani smart ani clever, ale bardzo nierozważnym przywódcą - dodał.

W ocenie Zawiszy, można było już wcześniej powiedzieć technokratom: "hola, tędy dalej nie idziemy". - Nieratyfikowanie traktatu lizbońskiego byłoby takim gestem. Wielka Brytania miała na to odwagę - ocenił wiceprzewodniczący Ruchu Narodowego. Przypomniał też, że część posłów PiS zagłosowała przeciw traktatowi lizbońskiemu.

Zawisza podkreślił, że nowy traktat unijny jest potrzebny. - Dziwię się jednak wyznacznikom, jakie Jarosław Kaczyński przy tej okazji proponuje - powiedział Artur Zawisza. Dodał, że nie jest potrzebna silna prezydentura w Unii. - Każdy widząc prezydenta, mógłby mieć pretensje, że UE przybiera formy państwowe - powiedział Zawisza zwracając uwagę na to, że najrozsądniejszym pomysłem wydaje się proponowany przez Davida Camerona traktat narodowościowy, który przekaże władzę sprawczą w ręce narodów, a nie aparat urzędniczy Unii.

Pytany o to, czy za Brexit współodpowiedzialny jest szef Rady Europejskiej Donald Tusk, Artur Zawisza odpowiedział, że rozumie ironię niektórych polityków wypowiadających się w tym tonie. Dodał, że jednak faktem jest, iż to za prezydentury Tuska UE się pomniejszyła. - Do tej pory wszyscy do UE wstępowali. Po raz pierwszy silny kraj z UE wystąpił - powiedział wiceprzewodniczący Ruchu Narodowego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA