fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojciech Mann: talent ojca doceniłem po latach

materiały prasowe
Zanim zdążyłem ojca zapamiętać, zniknął gwałtownie z mojego życia.W 1951 roku, gdy miałem trzy lata, został aresztowany, osądzony i zamkniętyprzez władzę ludową w więzieniu.

Przed wojną we Lwowie mieszkało trzech braci Mannów: Tadeusz, Kazimierz i Roman. Najstarszy, Tadeusz, był typem naukowca. Studiował medycynę na lwowskim Uniwersytecie Jana Kazimierza. Jeszcze przed wojną wyjechał na stypendium naukowe do Anglii. Był moim stryjem. Najmłodszy, Roman, studiował architekturę na Politechnice Lwowskiej. Był moim stryjem. „Środkowy", Kazimierz, podobnie jak Roman studiował architekturę na Politechnice Lwowskiej. Był moim ojcem. [...]

Losy każdego z braci to osobna opowieść. Tadeusza wojna zastała poza krajem. Tam też kontynuował studia, a następnie karierę naukową. Został profesorem na uniwersytecie w Cambridge. Roman po wojnie pracował jako architekt, a także rozpoczął współpracę z filmem. Był scenografem wielu produkcji tworzących historię polskiej kinematografii.

Mój ojciec, po pobycie na Politechnice Lwowskiej, podobnie jak Roman rozpoczął studia w wiedeńskiej Kunstgewerbeschule. (...)

Jak mogłem wywnioskować z p...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA