fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Starcia braci Kliczko

Władimir i Witalij Kliczko. W boksie werdykt sędziowski było łatwo przewidzieć. Fot. Jon Furniss
Wireimage/Getty Images
W swojej ojczyźnie Witalij uchodzi za jedynego Ukraińca, który zdobył majątek uczciwie. O Władimirze mówiło się, że ma szklaną szczękę, nie ma natomiast serca do walki i tak naprawdę powinien dać sobie spokój z boksem.

To, co się działo na Ukrainie, miało olbrzymi wpływ na obu braci Kliczków, zwłaszcza na Witalija. Nagle polityka objawiła mu się jako zadanie, przy którym blednie wszystko inne, nawet boks. Postanowił zrezygnować z walki z Williamsem i wracać do ojczyzny, aby wesprzeć tych, którzy walczą o sprawiedliwość i swoją godność. Przedstawiciele pomarańczowej rewolucji głosili wartości, które znał z życia na Zachodzie. Mówili o walce z korupcją, konieczności stanowienia dobrego prawa, transparentności życia politycznego.

Fritz Sdunek wszelkimi sposobami starał się odwieść go od tego pomysłu. Przeważyła jednak dopiero opinia Władimira, który powiedział bratu: „Ukraina potrzebuje mistrzów świata, a nie przegranych". Do Kijowa poleciał ostatecznie Władimir, a Witalij wrócił do treningów. Na ringu pojawił się jednak z przypiętą do spodenek pomarańczową wstęgą. Publiczność w Las Vegas powiewała niebiesko-żółtymi sztandarami. Natychmiast po walce poleciał na Ukrainę....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA