fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Oglądamy najdziwniejszy kryzys polityczny w historii III RP

Funkcjonariusz policji pryskający gazem w twarz posłance Barbarze Nowackiej
Widok funkcjonariusza pryskającego gazem w twarz posłance Barbarze Nowackiej jest sugestywnym symbolem przemocy policji i wymaga wyjaśnienia. Ale opowieści o napaściach na „pokojowe zgromadzenia” tchną naiwnością. Zgodnie z uchwalonym przez Sejm prawem ograniczającym zgromadzenia do pięciu osób tych ludzi nie powinno tam w ogóle być, zwłaszcza posłów. Warto, by Nowacką o to przynajmniej zapytać
ASSOCIATED PRESS/East News, Czarek Sokołowski
Gołym okiem widać, że obóz władzy znalazł się w dołku. Ale czy w aż tak głębokim, jak wieszczą media opozycji zmienione nagle w rewolucyjne biuletyny?

Polacy nie zaakceptowali wyroku Trybunału Konstytucyjnego niszczącego aborcyjny kompromis i zapewne przypisują go woli Jarosława Kaczyńskiego. Stąd nie tylko najbardziej masowy w dziejach III RP protest, ale i słaby odpór drugiej strony, pomimo gwałtownej, nawet wulgarnej, formy demonstracji. Trudno nie zauważyć, że prawicowa opinia jest dziś jakby sparaliżowana. Na początku poprzedniej kadencji sama potrafiła wyprowadzać na ulice dziesiątki tysięcy ludzi.

Kryterium uliczne nie musi być jednak wyrokiem ostatecznym. PiS wciąż ma pierwsze miejsce w sondażach, chociaż z kurczącym się poparciem. Polacy potrafią racje Zjednoczonej Prawicy odrzucić w jednej sprawie, ale w tym samym momencie udzielają odpowiedzi na dylematy związane z wetem wobec unijnego budżetu bardziej po jego myśli.

W okopach pierwszej wojny

Na ulice wyszła mniejszość, choć zapewne liczniejsza i bardziej wojownicza niż kiedykolwiek wcześniej. Z pewnością przesunięcie w lewo społecznych ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA