Reklama

Ściągawka konserwatysty

Kilka rad dla polskich konserwatystów, kiedy zajmują się tematem wiary i obyczajów. Co mogą odpowiedzieć swoim przeciwnikom. Ale też czego powinni się wystrzegać.
Jak być konserwatystą w czasach „świętej wojny”? Gdy prawa strona przypisuje lewej złe intencje, np.

Jak być konserwatystą w czasach „świętej wojny”? Gdy prawa strona przypisuje lewej złe intencje, np. chęć deprawowania dzieci (na zdjęciu tegoroczny Marsz Niepodległości)...

Foto: EAST NEWS

Kierunek polityki Zjednoczonej Prawicy w sferze obyczajów mniej więcej znamy. Nie będzie legalizacji związków partnerskich. I nie będzie zmiany przedmiotu szkolnego przysposobienie do życia w rodzinie na edukację seksualną według standardów Światowej Organizacji Zdrowia.

Rządzący mogą sobie na to pozwolić. Większość Polaków nie popiera aspiracji środowisk LGBT, zwłaszcza gdy są wyrażane bez szacunku dla katolików na agresywnych paradach. Ich uczestnicy okazali się na razie najlepszymi sprzymierzeńcami konserwatystów. To wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej ustawił tę debatę na dobre kilka lat, kiedy powiązał stołeczną kartę praw LGBT z postulatem adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Zrobił to tylko w prasowym wywiadzie, sam postulat uznał za przyszłościowy, ale wrażenie pozostało.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama