Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Przestrzeń Sceny Kameralnej stała się pudłem rezonansowym, które w rewelacyjnym spektaklu Piotra Cieplaka rozwibrowały kreacje Anny Seniuk (Ciotunia), Dominiki Kluźniak (Zosia), Piotra Grabowskiego (Major), Mariusza Benoita (Widmo), Jerzego Radziwiłowicza (Feldmarszał), Arkadiusza Janiczka (Jan, ordynans) i Huberta Paszkiewicza (Ludomir).
Aktorską szarżę zaczynają wśród widzów we foyer – na schodach i balkonach. Góruje nam nimi bocianie gniazdo – prahistoryczny symbol płodności. Kameralna została przemieniona w Muzeum Wszech-Ułaństwa. W gablotach pysznią się mizogińskie, jurne teksty ułańskich żurawiejek. Specjalnie skonstruowanym kobiecym manekinom można podciągnąć sukienkę, uszczypnąć lub klepnąć w tyłek i usłyszeć z głośnika pełen wdzięczności rechot, a nie feministyczne połajanki o godności kobiet. Wokół sceny rozwieszone są gabloty sygnowane przez specjalną komisję do spraw spalonych na polu bitwy ułańskich mundurów. Są też nadpalone bale z dworku w Soplicowie zza których straszy Widmo, z odciskiem linii papilarnych Adama Mickiewicza. Znajdujemy się więc w centrum antyromantycznego i anty-martyrologicznego pastiszu.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: