fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kataryna. Dulkiewicz i kompulsywne oburzanie się

gdansk.pl/ Grzegorz Mehring
Piotr Adamowicz: „E-mail z obelgami nadszedł na urzędowy adres prezydent Gdańska o godzinie 22.07, czyli – jak wywiodła prokuratura – po godzinach pracy. Z tego powodu, zdaniem prokuratury, sprawca nie może być ścigany z urzędu. Trudno nie nazwać tej argumentacji kuriozalną. Trudno nie być nią przerażony".

Wielkie oburzenie w mijającym tygodniu wywołała decyzja gdańskiej prokuratury o odmowie wszczęcia postępowania wobec osoby, która znieważyła prezydent Aleksandrę Dulkiewicz, wysyłając jej mailem dwa obrazki – na jednym prezydent miała na głowie hełm SS i była podpisana „piąta kolumna w Gdańsku", drugi przedstawiał komika pukającego się w czoło z podpisem „o tu się pier...". Obraźliwe? Niewątpliwie. Sprawa dla prokuratora? Niekoniecznie.

Abstrahując od sensu angażowania prokuratury w sprawie zachowania, jakich codziennie doświadcza każda osoba publiczna – a nawet skromne felietonistki z ostatniej strony magazynu – takie regularne generowanie zbiorowego oburzenia dosłownie wszystkim (praktykowane przez obie strony politycznego sporu) jest naprawdę męczące. Gdyby ktoś ze zgodnie oburzonych zainteresował się bliżej brzmieniem i zastosowaniem paragrafu, z którego pani prezydent chciała ścigać internetowego chama, wiedziałby, że decyzja prokuratury jest spójn...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA