fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zaświaty Zofii

YouTube
Witajcie w niebie. A właściwie wita w nim Michael (anioł?) i z wielką gracją tłumaczy, że twoje życie na ziemi się skończyło i przeszedłeś do kolejnego etapu swojej egzystencji we wszechświecie. Ale nie przejmuj się, jesteś w dobrym miejscu...

Problem w tym, że Eleanor trafiła tu przez absolutną pomyłkę. Szybko orientuje się, że jest otoczona samymi szlachetnymi ludźmi, a ją pomylono z inną osobą o tym samym imieniu i nazwisku. Nie pasuje jej ani „wymarzony" dom, ani bratnia dusza, jaką „nieomylny" system przydzielił jej na resztę wieczności. Tym bardziej nie pasuje jej bycie dobrym i pogodnym człowiek. Ale żeby od razu odkręcać tę pomyłkę? Nie ma co – alternatywa nie jest zbyt ciekawa.

Nie są to niebo i piekło, o jakich mówią znane nam religie. Każda trochę „zgadła", ale przewidziały ok. 5 proc. prawdy. Najbliżej był Doug Forcett – nieletni narkoman z Calgary, który w latach 70. pod wpływem grzybków halucynogennych wygłosił długi monolog, w którym zgadł ok. 92 proc. z tego, jak wygląda dobre miejsce oraz jak trzeba żyć, by uniknąć wiecznych tortur w miejscu złym. Doug jest w zaświatach dość znany – Michael, czyli architekt tego konkretnego nieba, które poznajemy w pierwszym sezonie, ma nawet na...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA