Reklama

Zwierciadło lektur

Nauka i literatura piękna dotykają spraw, którymi żyjemy na co dzień – powszechnych i nieoderwanych od rzeczywistości. „Drogę do dorosłości" można potraktować jak argument na rzecz właśnie takiej tezy. Tematy takie jak szkoła, miłość czy praca autorzy omawiają najpierw z perspektywy filozofii, psychologii, pedagogiki. Następnie prezentują literackie obrazy tych zagadnień.
„Droga do dorosłości", Jacek Hołówka, Anna Głąb, wyd. Akademii Pedagogiki Specjalnej

„Droga do dorosłości", Jacek Hołówka, Anna Głąb, wyd. Akademii Pedagogiki Specjalnej

Foto: materiały prasowe

Konstrukcja książki przypomina lustrzane odbicie. Z jednej strony poznajemy m.in. teorie Carla Gustava Junga i Liama Hudsona tłumaczące, dlaczego niektórzy ufają tylko sobie i wolą samotność („Ekstrawertyk idzie do teatru, żeby poznać sztukę; introwertyk, żeby się przekonać, jak mu się sztuka podoba"). 200 stron dalej czeka nas literacki komentarz: historia z powieści „Ptaszyna" Dezső Kosztolányiego. Tytułowa bohaterka wybrała samotność, kiedy rozczarowały ją kontakty z mężczyznami i zaczęła koncentrować się na swoich defektach. Inny przykład: autorzy przytaczają teorie socjologów dewiacji, którzy sprawdzili, dla kogo kara więzienia jest najbardziej skuteczna, bo zmniejsza ryzyko recydywy. Później przypominają o Fiodorze Dostojewskim w kontekście „Wspomnień z domu umarłych", książki napisanej po tym, gdy pisarza skazano na rozstrzelanie za przynależność do Koła Pietraszewskiego. W ostatniej chwili karę zmieniono, Dostojewski został zesłany na katorgę.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama