fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Największa narodowa scena

materiały prasowe
Lokale zawieszone do odwołania. Kina i teatry ledwie zipią z powodu pandemii. Może to okazja, żeby przypomnieć sobie najlepsze teatry telewizji z ostatnich lat? Od czego jest telewizja na życzenie VOD (video on demand)? Jest w czym wybierać. To był złoty czas tej twórczości zawieszonej gdzieś pomiędzy teatrem i filmem.

Ja wędruję za Wawrzyńcem Kostrzewskim. Zdarza mi się odtwarzać jego spektakle po raz dziesiąty – aby przypomnieć sobie jedną, dwie sceny. Nikt nie znalazł w ostatnich latach lepszego pomysłu na weselny korowód Stanisława Wyspiańskiego niż on. A kapitalna choreografia balu w Pałacu Zimowym w Petersburgu? Miotamy się wraz z Piotrem Adamczykiem pośród drapieżnego rosyjskiego dworu i to jest kwintesencja „Listów z Rosji" Markiza de Custine'a. To inscenizacja wspaniała pod względem teatralnym, a jednocześnie tak sprawnie korzystająca z technik filmowych.

Operując własną, niepowtarzalną kreską, jest Kostrzewski reżyserem, który nie przesłania swoim ego utworu, jego myśli. W przypadku „Listów z Rosji", które odebrałem w roku 2017 jako fenomen, mamy francuskiego dyplomatę chcącego ostrzec Europę przed despotyczną monarchią Mikołaja I. Ale czujemy, że ta przestroga nie straciła do końca ważności nawet dziś. A jest i coś więcej. W nocnych koszmarach de Custine'a od...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA