fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

O czym zapomniał prezes Kaczyński

Fotorzepa, Michał Kolanko
PiS ogłosił beztroski „program kontynuacji". Beztroska polega na nieuwzględnieniu przemian demograficznych zachodzących w polskim społeczeństwie – pisze główny ekonomista Platformy Obywatelskiej.

Z powodów demograficznych w 2020 r. z rynku pracy ubędzie 80 tys. osób. W ciągu kolejnych 25 lat tempo odpływu będzie coraz wyższe, aż w połowie lat 40. XXI w. osiągnie 160 tys. osób rocznie. Nie dość, że populacja osób aktywnych będzie się szybko kurczyć, to jeszcze statystyczny pracownik będzie coraz starszy, a przez to chociażby coraz częściej chorujący.

Wpływ demografii

W lipcu Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował analizę wpływu zmian demograficznych na Europę Środkowo-Wschodnią. Stosując zaawansowane modele ekonomiczne, eksperci oszacowali, że w ciągu najbliższych 30 lat czynniki demograficzne obniżą wzrost polskiego PKB średnio aż o 1,2 pkt proc. rocznie. Im później, tym gorzej, ale już w 2030 r. ujemny wpływ demografii na dochody podatkowe wyniesie ok. 100 mld zł. Budżet straci mniej więcej tyle, ile wynosi cały obecny budżet NFZ!

W odpowiedzi na wyzwania demograficzne ekonomiści MFW formułują kilka rekomendacji dla polityki gospodarczej. Są to m.in.: aktywizacja zawodowa kobiet i osób starszych, programy przekwalifikowania osób dorosłych, wspieranie inwestycji w sektorze prywatnym oraz poprawa działania mechanizmów rynkowych w gospodarce.

Ale obecny rząd zmierza w przeciwnym kierunku. Aktywność zawodowa nie jest premiowana, prywatne inwestycje załamały się tuż po przejęciu władzy przez PiS i dziś stanowią najniższy odsetek PKB od 1993 r., a menedżerami w spółkach Skarbu Państwa zostały osoby bez odpowiednich kompetencji. Wpływ programu 500+ na dzietność jest znikomy, zresztą zgodnie z założeniami jego twórców, zapisanymi w ocenie skutków tej regulacji.

Pomimo braku dotychczasowych sukcesów jest zupełnie niezrozumiałym, dlaczego nowy program gospodarczy PiS nie nawiązuje do wyzwań stawianych przez demografię. Wręcz przeciwnie, główna propozycja PiS, czyli wzrost płacy minimalnej do poziomu grubo przekraczającego 60 proc. średniej krajowej, niewystępującego nigdzie na świecie, będzie pogarszała sytuację na rynku pracy. Część osób o niskich kwalifikacjach po prostu straci pracę albo będzie pracować w szarej strefie.

Praca mniej opodatkowana

Wymienione wyżej rekomendacje MFW znalazły natomiast swoje miejsce w programie Koalicji Obywatelskiej. Stanowi on kompleksową odpowiedź na problemy polskiej gospodarki.

Głównym elementem planu gospodarczego Koalicji Obywatelskiej jest program „Niższe podatki, wyższa płaca". Zgodnie z sugestiami MFW wzrost aktywności zawodowej zostanie osiągnięty dzięki obniżeniu opodatkowania pracy. W przypadku niskich zarobków spadnie ono do najniższego poziomu w Europie – takiego, jaki mają Irlandczycy i Szwajcarzy. W efekcie zarobki na rękę osoby otrzymującej płacę minimalną będą o prawie 100 zł wyższe niż przy obiecanej przez PiS podwyżce płacy minimalnej do 3 tys. zł, ale nie kosztem firm, ale dzięki niższemu PIT i ZUS, i premii za aktywność. To po prostu najskuteczniejsza metoda, sprawdzająca się na świecie.

Dodatkowe obniżenie opodatkowania jest przewidziane dla pracowników w wieku emerytalnym. Ich wynagrodzenia będą zwolnione ze składek ZUS. Innym działaniem ukierunkowanym na aktywizację zawodową jest dofinansowanie przeprowadzki do nowego miejsca pracy.

Stypendia dla szkolących się

Eksperci MFW zauważają, że w krajach naszego regionu znacznie mniej osób dorosłych korzysta ze szkoleń podnoszących kwalifikacje niż w Europie Zachodniej. Powinniśmy zrozumieć, że posiadanie pracy poniżej swoich potencjalnych możliwości to nie tylko problem danej osoby. To także utracona szansa dla całego społeczeństwa, szczególnie dotkliwa w warunkach kurczącej się populacji w wieku produkcyjnym.

Jeśli chcemy, żeby więcej Polaków inwestowało w swoje kwalifikacje, to trzeba im stworzyć do tego warunki. Dlatego w ramach programu „Nauka się opłaca" państwo będzie finansowało szkolenia zawodowe oraz stypendia w wysokości płacy minimalnej dla 50 tys. osób rocznie.

Zatrzymane zyski firm bez CIT

Aby przeciwdziałać skutkom zmian demograficznych, konieczny jest również wzrost inwestycji w przedsiębiorstwach. To dzięki nim pracownicy stają się bardziej produktywni. Dlatego Koalicja Obywatelska zaproponowała przebudowę podatku CIT na wzór estoński. Zatrzymane zyski nie będą opodatkowane, zwiększając bezpieczeństwo finansowe firm i obniżając koszt inwestycji.

Podatek będzie się płaciło dopiero przy przekazywaniu zysku inwestorom. Dodatkowo firmy będą nagradzane za wzrost szybszy od wzrostu całej gospodarki niższą stawką CIT. Rozwój musi się opłacać. Czynnikiem sprzyjającym inwestycjom będzie również przywrócenie praworządności. Prawo stanie się jednakowe dla wszystkich, łatwe do zrozumienia, stabilne i znane przedsiębiorcom, a na jego straży będzie stał niezależny wymiar sprawiedliwości. Inwestowanie stanie się dużo mniej ryzykowne niż dziś.

Poprawa funkcjonowania mechanizmów rynkowych będzie możliwa dzięki rozbijaniu monopoli, które ta władza tworzy, uchylaniu barier dla konkurencji (np. zakazu handlu w niedzielę) oraz odpartyjnieniu spółek Skarbu Państwa. W tym obszarze tkwi ogromna rezerwa polskiej gospodarki. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego produktywność polskich firm mogłaby być o prawie jedną dziesiątą wyższa, gdyby przedsiębiorstwa kontrolowane przez Skarb Państwa działały jak firmy prywatne. Ale nie działają, a obecnie rządzący nawet nie próbują udawać, że coś w tej kwestii chcą zmienić.

Zamiast rachunku ekonomicznego króluje w nich polityka i partyjne marnotrawstwo. W niektórych z nich za obecnych rządów prezesi zmienili się osiem razy. Przeciętnie zmieniają się co rok. Niszczenie wartości jest szczególnie widoczne w spółkach energetycznych. W ciągu trzech lat wyparowała z nich połowa wartości. Jednocześnie ich zadłużenie zwiększyło się o ponad połowę.

Odpartyjnienie spółek Skarbu Państwa

Koalicja Obywatelska przedstawiła projekt odpartyjnienia tych spółek oparty na trzech bezpiecznikach:

– sprawdzaniu kwalifikacji kandydatów do zarządów i rad nadzorczych przez wybrane w przetargu podmioty wyspecjalizowane w zarządzaniu kadrami,

– przyznaniu decydującego głosu przy tworzeniu krótkiej listy kandydatów do zarządów w poszczególnych spółkach prywatnym akcjonariuszom,

– ocenianiu przez organizacje pozarządowe przestrzegania zasad apolitycznej rekrutacji.

Wyżej wymienione działania, wraz z poprawą w systemie edukacji i ochronie zdrowia, pozwolą Polsce kontynuować szybki wzrost gospodarczy. Polska potrzebuje mądrej polityki gospodarczej, opartej na międzynarodowych doświadczeniach i odpowiadającej na demograficzne wyzwanie XXI w. Obecnie rządząca partia te wyzwania ignoruje. Najwyższy czas, żeby władza trafiła do tych, którzy potrafią na nie odpowiedzieć.

Prof. Andrzej Rzońca jest głównym ekonomistą Platformy Obywatelskiej, współautorem programu gospodarczego Koalicji Obywatelskiej. Pracuje w Szkole Głównej Handlowej. W latach 2010–2016 był członkiem Rady Polityki Pieniężnej.

Lead i śródtytuły od redakcji

Zachęcamy inne główne ugrupowania do dyskusji o ich wyborczych programach gospodarczych

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA