fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Powrót wykształconych

Franciszek Hutten-Czapski
materiały prasowe
Młodzi Polacy, studiujący na najlepszych europejskich uczelniach, chcą wracać do kraju, bo wierzą, że będą mogli brać udział w zmianach gospodarczych i społecznych.
Na początku marca w ramach Polish Economic Forum po raz piąty przedstawiciele biznesu i instytucji publicznych spotkali się w London School of Economics z młodymi Polakami, którzy studiują na najlepszych brytyjskich uczelniach lub pracują na Wyspach i pną się po szczeblach kariery.

Spotkanie, jak żadne inne

Od pierwszego razu, kiedy przed czterema laty przyjechałem na Forum, pozostaję pod wrażeniem tego spotkania – ma ono w sobie energię, jakiej nie widziałem podczas żadnego innego wydarzenia. Dlaczego? Proszę sobie wyobrazić konferencję, na której w sobotę stawia się 500 osób, do ostatniego miejsca wypełniając największa aulę na jednej z najlepszych europejskich uczelni ekonomicznych. Proszę sobie wyobrazić spotkanie, na którym o godz. 17.00, kiedy dobiega końca wykład szefa Instytutu Adama Mickiewicza na temat kultury, sala nadal jest pełna i kilkanaście osób chce zadać pytanie. Proszę sobie wyobrazić wydarzenie, na które uczestnicy kupują bilety, ponieważ łączy ich wspólny mianownik – niezależnie od tego, czy sami urodzili się w Polsce, czy stamtąd pochodzą ich rodzice, czują się z krajem związani, a jego przyszłość leży im na sercu. Wszyscy uczestnicy stawiają się na Forum przygotowani, z przemyślanymi pytaniami do panelistów.
Wielu młodych ludzi przychodzi na to spotkanie z pytaniem, czy warto wracać i robić karierę w Polsce. Bardzo się cieszę, widząc, że chociaż wiele międzynarodowych firm przyjęłoby ich do siebie z otwartymi ramionami, to oni cały czas biorą pod uwagę powrót do kraju.
W Polsce można usłyszeć komentarze, że taka postawa to przejaw idealizmu lub wręcz naiwności. Ja się z tym nie zgodzę. Sam kiedyś dokonałem podobnego wyboru i po studiach inżynierskich w Anglii wróciłem do Polski. Wierzyłem, że to u nas są prawdziwe wyzwania, bo gospodarka wciąż się zmienia, firmy muszą poprawiać efektywność, włączyć silniki innowacji i ekspansji międzynarodowej. W porównaniu z tym praca w sektorze finansowym na Wyspach wydawała mi się dokręcaniem śrubek w świetnie naoliwionej, sprawnie działającej maszynie.

Pomysłowa młodzież

Chociaż od czasu, kiedy wróciłem po studiach, minęło już blisko 20 lat, na Forum w Londynie spotykam wiele osób, które dziś myślą podobnie. Wielu przyjeżdża do Polski z pomysłami na własne biznesy – podczas studiów w Anglii uczestniczyli w projektach start-upowych, wiedzą, jak zdobyć inwestorów i od razu myślą o przedsięwzięciach na skalę międzynarodową.
Inni planują powrót, bo chcą brać udział w procesach, które będą kształtować przyszłość kraju i naszego regionu. Z wykształceniem i sposobem myślenia wyniesionymi z Oxbridge są gotowi pracować dla polskich firm i instytucji publicznych. To, że na Forum na London School of Economics przyjeżdżają do nich prezesi największych banków, firm przemysłowych, technologicznych i produkcyjnych, jest dla nich dowodem, że w polskim biznesie jest dla nich miejsce.

Kolejka chętnych

Forum przynosi mierzalne, namacalne efekty. Zaangażowanie BCG w Forum sprawiło, że w ciągu ostatnich lat blisko połowa konsultantów, których zatrudniliśmy w Warszawie, ma na koncie dyplom topowych europejskich uczelni. W tym roku znów w ciągu miesiąca otrzymaliśmy kilkadziesiąt aplikacji od młodych ludzi, którzy studiują na Oxfordzie, Cambridge, Warwick, LSE czy Imperial College London. Mam nadzieję, że podobnie sytuacja wygląda w innych firmach, których prezesi stawili się na LSE – w PKO BP, BZ WBK, Nowym Stylu, T-Mobile czy Rawlplug.
Te wymierne efekty to duża, namacalna wartość dla polskich firm – gdyby chciały zorganizować spotkania i na własną rękę zaprezentować się studentom, musiałyby zapłacić za to kilka tysięcy funtów. Taka jest cena dostępu do najlepszych studentów.

Ambitne projekty

Jednocześnie warto mieć na uwadze, że relacja pomiędzy tymi młodymi ludźmi a większością polskich firm dopiero się nawiązuje. Żeby mogła przynieść firmom i gospodarce trwałe, długofalowe korzyści, biznes musi być przygotowany do wykorzystania potencjału studentów. Zatrudniając wielu z nich w BCG, wiem, że ich priorytetem jest możliwość pracy nad ambitnymi projektami, jasna ścieżka awansu, praca z zaangażowanymi menedżerami, którym zależy na rozwoju pracowników i którzy są gotowi udzielać regularnej informacji zwrotnej. Warto, żeby takie praktyki stały się standardem nie tylko w firmach doradztwa strategicznego.
Franciszek Hutten-Czapski pełni funkcje Senior Partnera oraz dyrektora zarządzającego The Boston Consulting Group
Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA