fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Decyzje środowiskowe – łatwiej czy trudniej?

Adobe Stock
Ustawa ocenowa, na mocy której inwestorzy uzyskują decyzje środowiskowe, wprowadza dla nich ułatwienia, jednak przyznanie dodatkowemu organowi prawa do wydawania opinii i uzgodnień wydłuży postępowanie – piszą prawnicy.

Z początkiem roku weszła w życie zasadnicza część przepisów wywołującej wiele kontrowersji ustawy z 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne. Spośród wprowadzanych zmian niemal od samego początku prac zdecydowanie największe emocje wzbudzał nowy system opłat za korzystanie z usług wodnych oraz reorganizacja struktury gospodarowania wodami przez utworzenie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Na uboczu żywej dyskusji o reformie prawa wodnego pozostała jednak istotna z punktu widzenia praktyki procesu inwestycyjnego nowelizacja ustawy z 3 października 2008 roku o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko („Ustawa ocenowa"). Ustawa ta reguluje procedurę uzyskiwania jednej z kluczowych obecnie w procesie inwestycyjnym decyzji, czyli decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Dla wielu przedsięwzięć otrzymanie tej właśnie decyzji jest kluczowym kamieniem milowym inwestycji, a co więcej, może stać się także tym etapem, który skutecznie inwestycję blokuje. Wpływają na to chociażby zbyt ogólne zapisy dotyczące udziału stron postępowania oraz szerokie uprawnienia organizacji ekologicznych.

Ułatwienia i utrudnienia

Nowelizacja z początku roku częściowo wychodzi naprzeciw tym wyzwaniom, ponieważ wprowadza przepis doprecyzowujący krąg stron uczestniczących w postępowaniu o wydanie decyzji środowiskowej. Z drugiej jednak strony wprowadza inne uregulowania, które z kolei mogą postępowanie utrudnić, np. dodanie nowych organów uczestniczących w postępowaniu. Zatem pojawia się pytanie: czy od tej pory będzie łatwiej czy jednak trudniej uzyskać decyzję środowiskową?

Do końca 2017 roku ustawa ocenowa nie wskazywała komu konkretnie, oprócz wnioskodawcy, przysługiwał status strony w postępowaniu o wydanie decyzji środowiskowej. Zastosowanie znajdowała więc ogólna zasada wyrażona w art. 28 k.p.a., zgodnie z którą stroną był każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żądał czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Jednak określenie stron postępowania w tak ogólny sposób przysparzało wielu trudności praktycznych i w konsekwencji sądy administracyjne musiały doprecyzowywać ten element. W orzecznictwie przyjęto, że status strony w postępowaniu o wydanie decyzji środowiskowej przysługuje podmiotom posiadającym tytuł prawny do nieruchomości położonych w bezpośrednim sąsiedztwie zamierzonego przedsięwzięcia, a oprócz tego tym podmiotom, których nieruchomości mieszczą się w zasięgu oddziaływania planowanego przedsięwzięcia. Chodziło tu o każde oddziaływanie, a nie tylko takie, które przekracza określone normy. Oznaczało to w praktyce, że krąg stron uczestniczących w postępowaniach był bardzo szeroki, a to przekładało się na możliwość kwestionowania wydanej decyzji środowiskowej przez wiele podmiotów, co w oczywisty sposób nie ułatwiało inwestycji.

Kwestia ta została w końcu doprecyzowana nowelizacją. Obecnie stroną postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowej, oprócz wnioskodawcy, będzie podmiot, któremu przysługuje prawo rzeczowe do nieruchomości znajdującej się w obszarze, na który będzie oddziaływać przedsięwzięcie. Dalej doprecyzowano, że przez ten obszar należy rozumieć: po pierwsze, działki przylegające bezpośrednio do działek, na których ma być realizowane przedsięwzięcie; po drugie, działki, na których w wyniku realizacji lub funkcjonowania przedsięwzięcia zostałyby przekroczone standardy jakości środowiska; po trzecie, działki znajdujące się w zasięgu znaczącego oddziaływania przedsięwzięcia, które może wprowadzić ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości, zgodnie z jej aktualnym przeznaczeniem.

Na tym tle widać więc, że nowelizacja ustawy ocenowej doprecyzowała i zawęziła krąg stron postępowania o wydanie decyzji środowiskowej w stosunku do dotychczasowego podejścia. Warto także zwrócić uwagę, że do tej pory do wzięcia udziału w postępowaniu wystarczało jakiekolwiek oddziaływanie przedsięwzięcia na nieruchomość. Natomiast od 1 stycznia 2018 roku podmioty, którym przysługuje prawo rzeczowe do nieruchomości nieprzylegających bezpośrednio do przedsięwzięcia, muszą wykazać, że jego oddziaływanie jest znaczne lub że w jego wyniku zostały przekroczone standardy jakości środowiska. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że nowe zasady dotyczące określania stron mają zastosowanie także do postępowań wszczętych i niezakończonych przed 1 stycznia 2018 roku. W konsekwencji zmiana ta ma szansę usprawnić postępowania, które się toczą.

Kto wyda decyzję

Druga ważna modyfikacja, na którą warto wskazać, to wprowadzenie kolejnego organu do postępowania w sprawie wydania decyzji środowiskowej. Chodzi mianowicie o organ właściwy w sprawach ocen wodnoprawnych, o których mowa w prawie wodnym. Organem tym będzie w zależności od konkretnego przypadku dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej Wód Polskich (RZGW WP) albo dyrektor zarządu zlewni Wód Polskich.

Organ ten będzie miał rolę do odegrania na dwóch etapach postępowania. Po pierwsze, jego opinii będzie musiał zasięgnąć organ właściwy do wydania decyzji środowiskowej przed wydaniem postanowienia o konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięcia mogącego potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Zatem organ właściwy w sprawach ocen wodnoprawnych będzie brał udział w podejmowaniu decyzji, czy w postępowaniu trzeba będzie przygotować raport środowiskowy i zapewnić udział społeczeństwa. Po drugie, z organem tym będą musiały zostać uzgodnione warunki realizacji przedsięwzięcia przed wydaniem decyzji środowiskowej. Oznacza to, że decyzja środowiskowa nie będzie mogła zostać wydana bez zgody dyrektora RZGW WP lub dyrektora zarządu zlewni. Może to oczywiście wiązać się z dalszym przedłużaniem postępowania, choćby w sytuacji, gdy organ właściwy w sprawach ocen wodnoprawnych zażąda uzupełnienia raportu. Co więcej, jeżeli dyrektor RZGW WP lub dyrektor zarządu zlewni stwierdzi negatywny wpływ na cele środowiskowe związane z gospodarowania wodami, a nie będzie zachodził wyjątkowy przypadek, może odmówić uzgodnienia. Choć na pierwszy rzut oka zmiany, o których mowa, dodatkowo komplikują postępowanie, to jednak może mieć to o tyle sens, że ewentualne zastrzeżenia z perspektywy gospodarowania wodami zgłaszane będą już na tym etapie procesu inwestycyjnego, a nie dopiero na etapie uzyskiwania pozwoleń wodnoprawnych. W efekcie to na pierwszy rzut oka zbędne rozszerzenie katalogu organów współdziałających może w praktyce pozwolić na uniknięcie niepotrzebnych inwestycji w projekt, który mógłby zostać zablokowany na dalszym etapie.

Zmiany wprowadzone do ustawy ocenowej wraz z nowym prawem wodnym mają istotne znaczenie praktyczne. Z punktu widzenia inwestorów doprecyzowanie kwestii stron postępowania o wydanie decyzji środowiskowej stanowi duże ułatwienie, gdyż w momencie składania wniosku będą oni mogli z większą pewnością ocenić, kto – oprócz nich – będzie miał prawo udziału w postępowaniu. Z drugiej strony przyznanie dodatkowemu organowi prawa do wydawania opinii i uzgodnień może wydłużyć postępowanie i w niektórych przypadkach utrudnić uzyskanie decyzji środowiskowej.

Agnieszka Skorupińska jest adwokatem, liderem zespołu prawa ochrony środowiska w kancelarii CMS

Bartosz Gauza jest prawnikiem tego samego zespołu kancelarii CMS

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA