fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Potwór z Loch Ness ma związek z dinozaurami

shutterstock
Badania dowodzą, że to odkrycie dinozaurów wpłynęło na wyobrażenie wodnych potworów prześladujących żeglarzy i rybaków, w tym Nessie, potwora z Loch Ness.

Pierwsze wzmianki o potworze z jeziora Loch Ness znajdują się w spisanych około VII wieku przez Adamnana z Hy w podaniach „Żywota św. Kolumby”. W jednym z podań święty Kolumba ratuje wieśniaka przed śmiercią w paszczy potwora. Zdarzenie miało miejsce około 565 roku naszej ery.

Z czasem doniesienia o potworze pojawiają się jeszcze kilkukrotnie. Zainteresowanie z czasem rośnie, aż do przełomu XIX i XX wieku, by osiągnąć kulminację w 1934 roku, kiedy to opublikowano tak zwaną „fotografię chirurga”. Na zdjęciu wykonanym przez londyńskiego lekarza płk. Roberta Wilsona widać coś, co przypomina długą szyję zwierzęcia wystającą z wody. Poszukiwania legendarnego potwora trwają do dziś. W maju 2018 r. naukowcy oświadczyli, że jeśli potwór istnieje to oni go znajdą. Postanowili wykorzystać dane środowiskowe i próbki DNA, aby zidentyfikować wszystkie stworzenia, które pływają w szkockim jeziorze Loch Ness.

Najnowsze badania sugerują, że za siłę legendy o potworze z Loch Ness i innych stworach morskich z długimi szyjami może odpowiadać coś bardzo realnego, a mianowicie dinozaury. Badanie, opublikowane w czasopiśmie naukowym „Earth Sciences History”, sugeruje, że raporty o wężu morskim z początku XIX wieku powstały pod silnym wpływem wczesnych odkryć skamieniałości dinozaurów.

„W ciągu ostatnich 200 lat, istnieją dowody na spadek liczby raportów o wężu morskim i wzrost odsetka raportów o potworach z szyjami, ale nie ma dowodów na wzrost odsetka doniesień o stworzeniach podobnych do mozazaurów [Olbrzymie, wężowate, mięsożerne  gady morskie, żyjące podczas późnej kredy – przypis autora]” - czytamy w streszczeniu badania – „Jednak świadkowie zaczęli jednoznacznie porównywać węże morskie z prehistorycznymi gadami dopiero pod koniec XIX wieku, około pięćdziesiąt lat po tym, gdy zasugerowali to przyrodnicy”.

Charles Paxton z University of St Andrews i paleontolog Darren Naish z University of Southampton przeanalizowali ponad 1500 przypadków obserwacji „potworów” (z wyłączeniem oszustw) od 1801 roku do wczesnych lat trzydziestych XX wieku. W tym czasie ilość obserwacji stworzeń o długich szyjach, takich jak plezjozaury, wzrosła z 10 do 50 procent wszystkich zgłoszeń. Wzrost ten rozpoczął się razem z odkryciem przez Williama Bucklanda w 1819 roku pierwszych skamieniałych kości dinozaurów.

Paxton i Naish uważają, że ilość obserwacji mozazaurów nie zmieniła się ponieważ to nie ich kości eksponowano po raz pierwszy w muzeach. Naukowcy twierdzą, że odkrycie gadów morskich o długich szyjach, takich jak plezjozaur, zasugerowało ludziom czego powinni spodziewać się w wodzie. To spowodowało spadek ilości obserwowanych węży na rzecz potworów podobnych do dinozaura. Legendę o potworze z Loch Ness powszechnie przypisuje się plezozaurowi, któremu jakoś udało się przetrwać masowe wymieranie dinozaurów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA