Jeszcze w tym kwartale mają dobiec końca prace nad projektem korzystnych dla mundurowych zmian emerytalnych. Wynika to z planu prac legislacyjnych rządu.

– Zmiany to efekt porozumienia strony społecznej z rządową z 8 listopada 2018 r. Wreszcie się ich doczekamy – mówi Marcin Kolasa, szef Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Funkcjonariusze, którzy zostali przyjęci do służby po raz pierwszy po 1 stycznia 1999 r., ale przed 1 października 2003 r., będą mogli doliczyć do wysługi emerytalnej staż cywilny. Będzie brany pod uwagę okres poprzedzający służbę lub przypadający po zwolnieniu ze służby, ale tylko wtedy, gdy mundurowy wykaże co najmniej 25 lat służby i okresów z nią równorzędnych (np. w BOR i wojsku).

Czytaj także:

Lisiecki: Mundurowi powinni walczyć o drugą emeryturę w sądzie

– Funkcjonariusze przyjęci do służby po 1 października 2003 r., wstępując do służby, wiedzieli, jakie są przepisy. A funkcjonariuszom przyjętym do służby po 1 stycznia 1999 r. zasady przechodzenia na emeryturę zmieniono na niekorzyść, kiedy już pełnili służbę – zauważa Marcin Kolasa.

Zgodnie z pomysłami rządu okresy przypadające przed i po służbie będą mogły być doliczone na wniosek funkcjonariusza do wysługi emerytalnej tylko jeżeli jego emerytura będzie wynosić mniej niż 75 proc. podstawy jej wymiaru. Za każdy rok pracy cywilnej podstawa wymiaru będzie się zwiększać o 1,3 proc. Jeśli funkcjonariusz skorzysta z tego rozwiązania, nie otrzyma świadczenia z systemu powszechnego (z ZUS lub OFE).

Związkowcy źle oceniają wymóg wykazania się co najmniej 25 latami służby w dniu zwolnienia.

– Możliwe są sytuacje, w których funkcjonariusze nie spełnią tego kryterium z przyczyn od nich niezależnych, np. będą niezdolni do służby z powodu choroby – wskazuje przewodniczący Kolasa.

Negatywnie związek ocenia też wskaźnik zwiększenia podstawy wymiaru emerytury (1,3 proc.). Do funkcjonariuszy pozostających w służbie przed 1999 r. stosowane są korzystniejsze zasady. Do okresów składkowych poprzedzających służbę stosuje się mnożnik 2,6 proc., choć nie więcej niż za trzy lata.

Co ciekawe, środki zgromadzone przez funkcjonariuszy w OFE staną się dochodami państwa.

– To cena, jaką funkcjonariusze płacą za możliwość skorzystania z korzystniejszego systemu – uważa Marcin Kolasa.

Etap legislacyjny: prace wewnętrzne