fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Katowice: Ceny nowych mieszkań w górę

Osiedle Nowe Tysiąclecie w Katowicach
materiały prasowe
Mimo że sprzedaż nowych lokali w Katowicach spada, ich ceny rosną. Średnia cena mkw. mieszkania w pierwszej połowie roku to ponad 7,2 tys. zł.

- Pandemia koronawirusa powoli odciska piętno na katowickim rynku pierwotnym, co widać w spadku sprzedaży mieszkań od deweloperów w I półroczu sięgającym 28,6 proc. – podaje firma Emmerson Evaluation na podstawie bazy danych Evaluer.

Z analiz wynika, że mimo mniejszej liczby transakcji ceny lokali wzrosły. Metr nowego mieszkania w Katowicach kosztował średnio 7 268 zł. To o 5,6 proc. więcej niż w II połowie 209 roku. Dla porównania, taką samą zmianę w tym czasie odnotowano na rynku pierwotnym w Warszawie.

Wszędzie drożej

- Ostatnia podwyżka wpisuje się w długoterminowy trend wzrostu cen nowych mieszkań w Katowicach. W ciągu dwóch lat mieszkania podrożały w tym mieście o ponad 21 proc. – podaje Tomasz Kaźmierski, ekspert spółki Emmerson Evaluation. – Wśród największych aglomeracji Katowice nadal pozostają jednak względnie niedrogą lokalizacją. Pod względem ceny stolica Śląska plasuje się na przedostatnim miejscu wśród dziewięciu największych krajowych rynków. W zestawieniu niżej znalazła się tylko Łódź, gdzie średnia cena mieszkań z pierwszej ręki nie przekroczyła jeszcze 7 tys. zł za mkw. – zauważa.

Pierwsza połowa roku przyniosła podwyżki cen we wszystkich częściach Katowic. - Najmocniej, bo o 7,3 proc., mieszkania od deweloperów podrożały w zespole dzielnic wschodnich (Zawodzie, Dąbrówka Mała, Szopienice-Burowiec, Janów-Nikiszowiec, Giszowiec). Natomiast najmniejsze wzrosty odnotowaliśmy w dzielnicach jak Śródmieście, Koszutka, Bogucice i Os. Paderewskiego-Muchowiec (o 1,1 proc.) – podaje Emmerson Evaluation. – Lokale z rynku pierwotnego były tu jednak najdroższe. Za mkw. lokalu w tej lokalizacji trzeba było zapłacić średnio 8 270 zł. Nieco taniej było w dzielnicach zachodnich (Ligota-Panewniki, Brynów-Os. Zgrzebionka, Załęska Hałda-Brynów), gdzie przeciętna cena wynosiła 7 109 zł za mkw. Pułapu 7 tys. nie przekroczyły zespoły dzielnic północnych, do których należą Załęże, Wełnowiec-Józefowiec, Os. Witosa, Os. Tysiąclecia i Dąb (6 851 zł za mkw.) i wschodnich (6 588 zł/mkw.) Najtańsze lokale znajdowały się natomiast w zespole dzielnic południowych (Murcki, Piotrowice-Ochojec, Zarzecze, Kostuchna, Podlesie), gdzie średnia cena mieszkania w I połowie roku to 6 438 zł za mkw.

Perspektywy dla katowickiego rynku

Pierwsze półrocze 2020 r. na katowickim rynku pierwotnym upłynęło także pod znakiem mniejszej liczby zgłaszanych nowych inwestycji. Według danych GUS wydano o 36,4 proc. mniej pozwoleń na budowę mieszkań niż pół roku wcześniej. Deweloperzy w nadchodzącym czasie, podobnie jak winnych miastach, skupią się na wyprzedawaniu obecnej oferty.

- Niekorzystne czynniki makroekonomiczne obserwowane od marca oraz wysoki pułap cenowy każą przypuszczać, że w dłuższym terminie w tym scenariuszu będzie można się spodziewać korekty cen w Katowicach – przewiduje Tomasz Kaźmierski. - Już teraz, ze względu na bardzo wysoki pułap cen i spadającą sprzedaż, pod koniec pierwszego półrocza można było zauważyć więcej dodatkowych bonusów. To np. rabaty na komórki lokatorskie czy miejsca postojowe. Jest to forma zniżek, której nie odzwierciedla średnia cena mkw., ale jednak pozwala kupującym nieco zaoszczędzić.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA