fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Tanie M od prezydenta

Wszyscy kandydaci mówią o konieczności budowy tańszych mieszkań, także na wynajem
materiały prasowe
Aneta Gawrońska
Renata Krupa-Dąbrowska
Przywrócenie programu „MdM”, wsparcie gminnego i spółdzielczego budownictwa, bony mieszkaniowe – to oferty kandydatów na prezydenta.

Mieszkaniowy program kandydata Koalicji Obywatelskiej opiera się na dwóch filarach. – Jeżeli zostanę wybrany na prezydenta, złożę projekt ustawy przywracającej sprawdzony, skuteczny program „Mieszkanie dla młodych" – mówi Rafał Trzaskowski. – Młodzi ludzie będą mogli liczyć na pokrycie przez państwo wkładu własnego do kredytu. To powinno znacząco ułatwić kupno pierwszego mieszkania. Wiele rodzin nie chce mieszkań wynajmować, chce być właścicielami.

Grunty i fundusze

Trzaskowski zapowiada też inicjatywę, która przyspieszyłaby budowę czynszówek. W ramach BGK miałby powstać fundusz finansujący większą niż do tej pory część inwestycji komunalnej. – Udział BGK musi być znacząco większy niż 50 proc. To brak pieniędzy jest największą przeszkodą dla samorządów. Mają grunty, ale brakuje im funduszy – mówi.

Jego zdaniem, im więcej mieszkań na wynajem będą budować samorządy, tym większą presję będą mogły wywierać na rynek najmu, zbijając ceny. A podstawowym problemem jest zbyt mała oferta lokali, na które mogą sobie pozwolić młode i przeciętnie zarabiające osoby. – Znam ten problem z Warszawy. Od początku prezydentury staram się przyspieszyć budowę mieszkań należących do samorządu, zwiększam gminny zasób – mówi. Rządowy program „Mieszkanie +" nazywa „niewypałem".

Władysław Kosiniak-Kamysz, kandydat PSL-Kukiz'15, ocenia, że kryzys, jaki nastąpi po epidemii, odciśnie piętno także na rynku nieruchomości. Banki zaostrzą politykę kredytową tak wobec deweloperów, jak i osób fizycznych kupujących mieszkania na kredyt. – Limity wkładu własnego będą podnoszone. Słychać, że niektóre banki oczekują 30 lub nawet 40 proc. – mówi. – A to, w połączeniu z trudnościami wielu osób na rynku pracy może spowodować drastyczny spadek chętnych na nowe mieszkania, a co za tym idzie – ogromne straty budujących je firm i upadek wielu z nich.

Dlatego, jak podkreśla, potrzebna jest pomoc państwa w uzyskaniu kredytu poprzez przynajmniej częściowe pokrycie wkładu własnego. Ludowiec proponuje program „Własny kąt". Ma wspierać młode małżeństwa w zakupie lub budowie domów i mieszkań. – Budżet państwa sfinansuje do 50 tys. zł wkładu do kredytu na pierwsze własnościowe mieszkanie – tłumaczy. To może zachęcić do zakładania rodziny lub do powrotu z emigracji zarobkowej.

Kosiniak-Kamysz mówi też o ochronie miejsc pracy. – Należy jak najszybciej wprowadzić mój program związany z utworzeniem w BGK Funduszu Płynności Przedsiębiorstw, z którego będą wypłacane środki na utrzymanie stabilności i wypłacalności polskich firm – mówi. – Dzięki temu przetrwają najtrudniejszy czas, a pracownicy będą spać spokojnie, bez obaw o miejsce pracy.

Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji, podkreśla, że już na początku kryzysu wyszedł z propozycją ustawowego zawieszenia kredytów hipotecznych na czas stanu epidemii.

– Po wielu tygodniach projekt został przez rząd zrealizowany, choć w sposób niepełny i przede wszystkim bardzo spóźniony – ocenia. – Wiele osób zdążyło już porozumieć się z bankami, ponosząc często duże koszty związane z zawieszeniem spłaty na warunkach komercyjnych. Należałoby wymusić na bankach zwrócenie opłat za zawieszenie i odsetek pobranych bezzasadnie od klientów, którzy nie mogli doczekać się rządowego wsparcia.

Bosak podkreśla, że priorytetem dla rządu i samorządów powinno być zwiększenie dostępności mieszkań. – Liczba nowych mieszkań jest sztucznie ograniczana, a ich ceny zawyżane, ponieważ państwo nakłada na budownictwo mieszkaniowe ogromne bariery biurokratyczne i fiskalne – ocenia. – Trzeba zmniejszyć obciążenia i w szczególności wspierać niewielkie oddolne inicjatywy, m.in. spółdzielcze, walcząc w ten sposób z niemal całkowitym opanowaniem rynku przez wielkich deweloperów. Jako prezydent będę wspierał także inicjatywy zmierzające do uzdrowienia procesu planowania przestrzennego. Będę wetował ustawy pisane pod dyktando deweloperów i biurokratów utrudniające rozwój rynku.

PPP i reprywatyzacja

Kandydat niezależny Szymon Hołownia zauważa, że w ostatnich 15 latach rządy PO i PiS stosowały różne rozwiązania. – PO kładła nacisk na budowę mieszkań na sprzedaż, PiS na budownictwo czynszowe. Działania PO nie rozwiązywały problemu bariery dochodowej, działania PiS były zbyt anemiczne i nieskuteczne – ocenia. Jego zdaniem kluczowe jest zaangażowanie samorządów, najlepiej w formie partnerstwa publiczno-prywatnego, „po stronie popytowej" zaś– indywidualna pomoc, np. w postaci bonów mieszkaniowych na opłacanie czynszu dla osób trwale wykluczonych z rynku pracy, rodzin wielodzietnych i emerytów.

Robert Biedroń, kandydat Lewicy, postuluje uregulowanie rynku poprzez państwowego dewelopera w celu obniżenia cen. To zapewni niższe koszty wynajmu, a spadające ceny mieszkań wpłyną na wysokość rat kredytów. Biedroń sprzeciwia się eksmisjom na bruk. – Państwo powinno dysponować własnym zasobem mieszkaniowym, żeby móc pomagać takim osobom – podkreśla. – W czasie pandemii i nadchodzącego kryzysu szczególnie ważna będzie pomoc dla ludzi, którzy stracą źródła utrzymania. Zasiłki dla osób dotkniętych bezrobociem powinny umożliwiać utrzymanie mieszkania do czasu znalezienia nowej pracy.

Częścią jego planu jest też ustawa reprywatyzacyjna. – Uporządkuje wszystko to, czego nie udało się uporządkować przez 30 lat Polski niepodległej – mówi. – Nie będziemy już świadkami gorszących scen z udziałem czyścicieli kamienic, z układami, które obejmują urzędy w Warszawie i innych miastach.

Sztab prezydenta Andrzeja Dudy mimo wielokrotnych próśb nie odpowiedział na pytania redakcji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA