Mieszkaniowe

#RZECZoBIZNESIE: Jerzy Meysztowicz: Komisja reprywatyzacyjna to element kampanii wyborczej

tv.rp.pl
Odbieramy to jako element kampanii wyborczej ministra Jakiego, który nie ukrywa, że będzie zabiegał o to, żeby być kandydatem na prezydenta Warszawy – mówi Jerzy Meysztowicz, poseł Nowoczesnej i przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju, gość programu Pawła Rożyńskiego.

Gość przyznał, że komisja reprywatyzacyjna skupia się na Warszawie bo jest to afera. - Te procesy były przejęte przez mafię reprywatyzacyjną – mówił Meysztowicz.

- Druga kwestia to jednak działanie polityczne. Wiadomo było, że atak pójdzie na prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, która jest z PO – dodał.

Meysztowicz zaznaczył, że w jego ocenie ta komisja jest niekonstytucyjna. - Większość prawników tak uważa. Twierdzenie, że ta komisja cokolwiek rozwiąże nie jest do końca prawdą. Jeżeli komisja zostanie uznana za niekonstytucyjną to wszystkie jej decyzje zostaną unieważnione – tłumaczył.

- Być może wyjaśnią się niektóre wypaczone procedury i nielegalne działania – dodał.

Gość tłumaczył, że może się okazać, iż osoby, które w dobrej wierze wykupiły część nieruchomości, z dnia na dzień przestaną być ich właścicielami. - To jest olbrzymie zagrożenie. Zapewnienia ministra Jakiego, że na pewno tak nie będzie, mnie nie przekonuje – mówił.

- Odbieramy to jako element kampanii wyborczej ministra Jakiego, który nie ukrywa, że będzie zabiegał o to, żeby być kandydatem na prezydenta Warszawy – dodał.

Poprzednie ustawy reprywatyzacyjne nie przeszły pełnego procesu legislacyjnego. - Fakt, że nie zrobiono tego na samym początku transformacji jest bardzo zły. Wtedy można było większość majątku oddać w naturze i nie byłoby z tym problemu. W tej chwili te procesy są bardzo skomplikowane - ocenił Meysztowicz.

Przypomniał, że w środę jest spotkanie zespołu na które zaproszono ministra Jakiego, żeby przedstawił założenia swojej ustawy.

- Jeżeli okaże się, że ten projekt nadaje się do kosza, to będziemy pracować nad projektem, który przeszedł całą ścieżkę legislacyjną. Oczywiście ten projekt musi być przerobiony, bo sytuacja prawna się zmieniła – mówił gość.

- Są jeszcze sytuacje takie, że majątek może zostać oddany w naturze – dodał.

Meysztowicz zaznaczył, że jeżeli państwo poniosło nakłady na odbudowę zabytku, to one powinny być uwzględnione. - Wtedy wyceniamy grunt. Można do tego podejść w sposób racjonalny, ale musi być wola polityczna – mówił.

Podkreślił, że z brakiem ustawy reprywatyzacyjnej wiążą się straty kulturowe. - Organy, które powinny zadbać o te zabytki, uznały, że lepiej tego nie ruszać, bo wyremontują, a zaraz będą musieli oddawać. Obiekty niszczały, a te majątki były elementem naszej historii - stwierdził Meysztowicz.

- Po drugie wiele osób w tej chwili jest w podeszłym wieku. Nie wiadomo czy uda się przeprowadzić postępowania spadkowe. Opieszałość w pracach nad tą ustawą spowoduje tragedię ludzi, dla których byłby to jedyny majątek – dodał.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL