fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

"Fakty" pytają o 9 głosów z Sali Kolumnowej

Fotorzepa, Robert Gardziński
Tylko 41 posłów jest widocznych na nagraniu z głosowania nad ustawą budżetową w Sali Kolumnowej - wynika z analizy przeprowadzonej przez "Fakty TVN". "Fakty" dotarły do wszystkich sekretarzy-posłów PiS, którzy liczyli głosy w czasie tego głosowania. Z analizy wynika, że do kworum mogło zabraknąć kilku głosów.

16 grudnia w Sejmie podczas debaty budżetowej, po usunięciu posła PO Michała Szczerby z obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, opozycja zaczęła blokować sejmową mównicę. W odpowiedzi Kuchciński przeniósł obrady do Sali Kolumnowej, gdzie przegłosowano m.in. ustawę budżetową. Opozycja sugeruje jednak, że głosowanie przeprowadzono nieprawidłowo, bez wymaganego kworum i domaga się ponownego głosowania. Posłowie PO i Nowoczesnej od 16 grudnia okupują salę obrad Sejmu.

Według informacji podanych przez marszałka Sejmu po głosowaniu wzięło w nim udział 234 posłów - o czterech więcej niż wynosi wymagane kworum.

Analiza "Faktów" wskazuje jednak, że niedokładny podział na sektory głosowania mógł doprowadzić do zafałszowania jego wyników. Powołują się przy tym na protokół z głosowania nr 17, w czasie którego w dwóch ostatnich z ośmiu sektorów wyznaczonych na Sali Kolumnowej głosy "za" miało oddać 65 posłów. Tymczasem analiza nagrania wskazuje, że w tym konkretnym głosowaniu we wskazanych sektorach "za" głosowało 56 osób. A bez 9 głosów na sali nie byłoby wymaganego kworum.

Łukasz Schreiber, sekretarz i poseł PiS, który liczył głosy pytany o sprawę tłumaczy, że "na nagraniu nie widać być może części rąk".

Źródło: TVN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA